sobota, 18 czerwca 2016

Ilość liter we wszechświecie się zgadza...

Nie dziwię się, gdyby Was nie dziwiło, że milczę. Blogowo. Przyzwyczaiłem się do tego swojego milczenia.

Pytano mnie kiedyś, co daje mi takie "pisanie o pierogach", a ja na to, że uważniej przyglądam się życiu i blog jest tego dowodem. Być może taki właśnie jest sens tej mojej pisaniny tutaj.

Nie myślcie jednak, że przez ten czas próżnowałem. Zostałem poproszony o wygłoszenie prezentacji internetowej (tzw. webinarium) pt. Kreatywne metody pisania i czytania. 2,5 godziny mówienia do kamery w pustej sali konferencyjnej. Surrealistyczne doznanie nieco. 

Po drugiej stronie Sieci, przed monitorami, siedziała pewnie dwudziestka nauczycieli, którzy pękali ze śmiechu na mój widok, bo rzadko się zdarza, żeby inny nauczyciel-polonista tyle razy się przejęzyczał, żenująco żartował i generalnie starał się przekonać wszystkich, że wie, o czym mówi...

Poza tym udało się dokończyć drugą powieść. Pisałem 13 miesięcy. Mam 195 stron. Wordem. Czcionka 10, ale pogrubiona. 16 arkuszy wydawniczych. Narobiłem się nieziemsko, ale może coś z tego wyjdzie... Czas pokaże.

No i oczywiście wypuściłem dwie klasy maturzystów, podchowałem dwójkę własnych dzieci, przybrałem na wadze (jestem jakieś 20 cm za niski w stosunku do mojego ciężaru) i żyję sobie spokojnie.

Dziś (sobota) wyjeżdżam z klasą moją w góry, więc jeśli więcej się nie przeczytamy to znaczy, że pożarł mnie jakiś miś albo wpadłem w jakąś rozpadlinę i nie mogę z niej wyleźć...

3 komentarze:

  1. I dlatego zrezygnowałam z filmików. Masakra tak mówić w próżnię. Mam wrażenie, że po pijaku do lustra gadam.

    Czemu pogrubiona? Ta czcionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korpulencja autora ma być kompatybilna z wyglądam czcionki w arkuszu, wiadomo ;)

      Usuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.