czwartek, 20 sierpnia 2015

Się zbliża krokami wielkimi

Długo mnie nie było w pracy, oj za długo... Zdrowie, które w ciągu ostatniego roku mocno się popsuło, wraca do normy i chyba jest już w porządku, skoro tylko pozostała mi potężna migrena w przypadku zbliżającej się burzy lub lekkie kłucie w operowanym onegdaj brzuchu. Może i jedno, i drugie to takie zjawiska, do których muszę przywyknąć.

A co się zbliża? Nowy rok szkolny. Możecie mi nie wierzyć, ale już mi brakowało wrzawy na korytarzach, gadania o literaturze, uspokajania nieokrzesanych... Już się stęskniłem. I wracam od września. 

Wcześniej musiałem załatwić pozytywną opinię z medycyny pracy o zdolności do omawiania "Pana Tadeusza" lub "Ferdydurke", ale zapomniałem zapytać, czy mogę mieć na przykład taką niezdolność wybiórczą, czyli mogę uczyć w klasie, ale na radach pedagogicznych siedzieć to już niespecjalnie...

Tak więc zaczynam. Godzin mam akurat, klas też mam w sam raz. Nic tylko się cieszyć i nosić z dumą taką koszulkę:


10 komentarzy:

  1. Moja córka zaczyna w tym roku liceum, klasa humanistyczna... Mam nadzieję, że jej polonista ma takie nastawienie do pracy, jak Ty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ta dziewczynka co spała na balkonie? :)

      Usuń
    2. Nigdy nie mów o licealistce: dziewczynka! Licealistka się obrazi, Twoi znajomi Cię wyśmieją, a matka tej licealistki wbije Ci tępy widelec prosto w lewą komorę serca!
      Już szykuję widelec! ;-)

      Usuń
    3. Kalino, moje nastawienie ma swoje przypływy i odpływy. Poczekaj na wpisy z listopada. Będzie gorzko, mrocznie i w ogóle do dupy...

      ;-)

      Usuń
  2. No to: miłego pedałowania w czarnej koszulce lidera! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarna szybko się spiera. Taka metafora.

      ;-)

      Usuń
  3. Będę szczery, wcale Ci nie zazdroszczę, dlatego z czystym sumieniem mogę Ci tylko życzyć powodzenia, bo za żadne pieniądze bym tej roboty nie chciał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że jest sporo nauczycieli, którzy też tej roboty nie chcą... ::-)

      Usuń
    2. Ja akurat chcę. Trafiłem dobrze. Szkoła Ok. Jak się wygrzebać z papierów (dokumentacji), to sama frajda.

      Usuń
  4. "I mignie między drzewa źwierz żółtawym pasem,
    Jak promień, kiedy wpadłszy gaśnie między lasem."
    Powodzenia, ty nauczycielska bestio, niech ci zapał nie zgaśnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.