sobota, 13 grudnia 2014

Tak brzmi przerażenie

Świat nie zapomina przesyłać mi swoich dziwnych, zabawnych, kuriozalnych komunikatów. Oto jeden z cyklu "Edukacja najmłodszych."

Prowadzę Tymka do szkoły. Jesteśmy lekko spóźnieni. Minęła ósma rano, więc pędzimy. Synek błyskawicznie rozbiera się w szatni. Wpuszczam go do sali, gdzie jego koledzy i koleżanki siedzą na dywanie w kółeczku i bawią się w coś z wychowawczynią.

Zabawa polega na tym, że każde dziecko musi coś zrobić. Jakiś rodzaj "głuchego telefonu" czy coś w ten deseń.

Pani łagodnie traci cierpliwość:

- Kochani, jak nie zrobimy całego kółeczka, jak każdy tego nie powtórzy, to chyba będziemy tu siedzieć do trzynastej.

- W nocy?! - pyta z szekspirowską rozpaczą w głosie jedno z dzieci.

1 komentarz:

  1. To mi przypomniało pytanie stareńkiej babci mojej koleżanki: A dzisiejsza środa jest przed niedzielą, czy po niedzieli?
    Słyszysz tego typu pytanie i czujesz, jak wszechświat się rozszerza, a ty się kurczysz ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.