środa, 2 lipca 2014

= Wielka Szalona Miłość Pod Słońcem

No dumny jestem. A jeszcze bardziej dumny Tymek. Nauczył się w końcu jeździć na rowerze. Jeździć, czyli samodzielnie zatrzymywać się, zsiadać z roweru, a co najważniejsze-startować. Teraz, gdy idziemy do parku czy na promenadę, można go puścić przodem (nie trzeba za nim biec, jak jeszcze parę tygodni temu, gdy krzyczał: "Tata! Łap mnie! Nie umiem się zatrzymać!"), a on jedzie i jedzie, i jedzie... Zatrzymuj się i jedzie z powrotem.

Sukces taki na początku wakacji.

Na promenadzie od czasu do czasu zatrzymujemy się, żeby usiąść. Na jednej z ławek Tymek zauważył napis:

A J  +  L K = L O V E

- Tata, co to znaczy?

No więc tłumaczę, że ktoś kto ma takie inicjały kocha kogoś, kto ma takie inicjały.

- Ale dlaczego to jest napisane na ławce?

- No widzisz... Nie powinni tego pisać na ławkach. To jest niszczenie.

- Tata - zaczyna Synek oburzony - To jacyś wandale chyba! Jak ja bym się w kimś zakochał, to bym wiesz jak napisał?

- Nie.

- Wziąłbym farbę i bym na chodniku napisał, a nie na ławkach ani nie na drzewach.

No więc jak gdzieś kiedyś na chodniku zobaczycie jakieś wyznanie miłosne, to wiecie już, kogo można podejrzewać.

3 komentarze:

  1. A ciekawe, jak można rozszyfrować skrót LOVE? ;-)
    Lubienie oraz wiele emocji? (łagodnie traktując "v"..:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na jednym z betonowych płotów przy jednej z dróg krajowych jest duży napis zrobiony farbą "Żaba, kocham cię!". Chcesz, to powiem Tymkowi gdzie, niech się uczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To się nazywa rozmach! :) Zamiast jakiś drobiazgów na ławce od razu napis na chodniku :)
    Rok temu na skutej lodem Wiśle ktoś wydeptał na śniegu coś podobnego - ale to już chyba przesada.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.