czwartek, 5 czerwca 2014

Zsuwanie

No nie może być inaczej niż tak jak właśnie jest. Rok w rok przychodzi czerwiec, przychodzą gigantyczne różnice temperatur - w ciągu paru dni mamy na zmianę upał, deszcz, chłód, wiatr, upał, chłód - a ja łapię w najgorszym razie anginę, w najlepszym solidną infekcję gardła.

No i mam tak właśnie teraz. Gardło boli, ogólne rozbicie, ale w szkole trzymać fason trzeba i jakoś się udaje. 

Wczoraj, tkwiąc w szkole od rana do nocy zmuszony byłem do zafundowania sobie obiadu. Średnio lubię jadać "na mieście", ale co tam - idę na pizzę. Przeglądam menu, wodzę wzrokiem po tych wszystkich wymyślnych nazwach pizz, które okazują się przesłaniać raczej banalne składniki. W końcu wybieram jedną.

- Pizzę nr 16 poproszę - mówię.

- 10 złotych - mówi chłodna kelnerka.

- Za 10 złotych jest najmniejsza, a ja poproszę średnią za 16.

- Dziś mamy promocję na tę właśnie pizzę.

- O! - ucieszyłem się. Drobny fuks. Fortunki uśmiech.

Miło. Banał? Banał. Takie życie...

W domu narobiłem popcornu dzieciakom. Tymek wziął potężną michę na trawę, rozłożył ogrodowy parasol i sobie wcinaliśmy w najlepsze. Miłe, spokojne popołudnie. 

Nikogo nie podsłuchałem. Niczego niezwykłego nie widziałem. Nie wziąłem udziału w żadnej internetowej dyspucie. 

Powoli zsuwam się z czwartku na piątek...

4 komentarze:

  1. Ja, gdy spędzam w pracy cały dzień, chodzę na chiński kubek. Zawsze myślałem, że to takie fajne, kiedy oglądając amerykańskie filmy widziałem papierowe kubki o charakterystycznym kształcie, z chińszczyzną, zamawiane przez bohaterów. Teraz sam sobie mogę taki zamówić, obawiam się tylko, że zawartość inna, niż ta amerykańska. Za to jak zjem cztery, piąty dostanę gratis. Dzielnie zbieram w tym celu specjalne pieczątki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo może masz chińszczyznę MADE IN CHINA...

      Usuń
  2. eee tam dysputy, pizza popcorn, to jest sens dobrze przeżytego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałbym jeszcze parę innych używek i będziemy mieli komplet!

      pzdr

      Usuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.