niedziela, 22 grudnia 2013

Nieżyczenia

Nie.

Tym razem nie będę się bawił w Scrooge'a i opowiadał o tym, jak bardzo mi ciężko w te "najbardziej rodzinne ze świąt." Ciężko, bo ciężko mi się znaleźć i znaleźć radość na zawołanie, nawet takie "zawołanie" przygotowywane przez miesiąc adwentu.

Nie, nie dam się wrobić w takie wywlekanie flaków na antenie. 

Patrzę na nas, na moją rodzinę. Ja chory - gardło mi zaatakowało i gdy tylko się odezwę, to brzmię jak świętej pamięci Maciej Zembaty. Głos mam taaaak niski, że mógłbym nim uspokajać stadionową bandyterkę. Żona kaszle przeraźliwie. Kalina katar nieziemski. Z nosa jej kapie jak z niedokręconego kranu. Jedynie Tymek się trzyma. I oby jak najdłużej...

Takiej zarazy to nie było od dwóch lat. Wtedy mieliśmy w domu ospę (dzieciaki) i to były cudownie spokojne święta, bo nikt nas nie odwiedzał. Klasyczne szczęście w nieszczęściu. 

Nie wiem, czy do kościoła trafię, czy się chociaż pomodlę, bo zlaicyzowałem się okrutnie i modły wszelakie koślawo wychodzą. Nie wiem, czego Wam życzyć w tym chaotycznym poście, więc chyba tylko

 Dobra, Spokoju i Czasu. 

Nie za dużo telewizji, dużo mandarynek i dobrych książek. Ja mam swoje martini. Czego i Wam życzę...

Tak sobie to ułożyłem, kochani...

Trzymajcie się. I fason.

10 komentarzy:

  1. "...i fason..." tak... i "będzie dobrze, bo musi". Jak zawsze. Pomimo to: wszystkiego najpiękniejszego w tych szczególnych dniach i zdrowia przede wszystkim. :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. dasz radę, wszak martini weselszym czyni;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klarko, zgadza się, ale ilość musi być rozsądna.

      pzdr

      Usuń
  3. Zdrowia życzę. I właśnie spokoju. I chwili na rozważania, niekoniecznie świąteczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Calendulo, spełniło się. Jeszcze tylko Sylwestra przetrwać i będzie ok.

      pzdr

      Usuń
  4. Oj, biedaki... Myślę, że jedno będziecie mogli o tych świętach uczciwie powiedzieć: niezapomniane ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, i tak najlepsze były ospowate święta, ale te okazały się w miarę OK.

      pzdr

      Usuń
  5. Laicyzuj się dalej. Nie tracę nadziei, ze kiedyś dostąpisz pełnej łaski :)
    Zdrowych, Wesołych Poświąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, Ove, Ty i ta Twoja gorzka ironia...

      ;-)

      pzdr

      Usuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.