środa, 20 listopada 2013

Nostalgicznie, monetarnie

Pamiętacie prehistoryczny ten prehistoryczny post ilustrowany takim oto pociesznym zdjęciem?


Bez mała trzy lata temu. Styczeń 2011. Synek był malutki, a jego skarbonka wypełniona powietrzem.



Dziś rozbiliśmy konia. Pełny był monet przeróżnych nominałów. Nawet jakieś centy europejskie się znalazły, jakieś liry włoskie. Koń zainkasował uderzenie wałkiem (młotek drewniany nie zdał egzaminu) w zad i pieniążki się posypały.


Zagadka dla Was - obstawiajcie, ile się we wnętrznościach konia pieniążków zmieściło.

Żadnych nagród nie przewiduję, więc warto się starać!

13 komentarzy:

  1. Pytasz o sztuki? :)
    o skoro nominał różny to jest równanie z trzema niewiadomymi i bez żadnych danych.
    Nierozwiązywalne zadanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie o sztuki. O kwotę.

      Ryzykujesz?

      Usuń
    2. Widzę piątki i dwójki
      Minimum pięć stówek :))

      Usuń
  2. A i jeszcze waluta mieszana....nie no z tym to tylko do wróżki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i liry się już chyba nie liczą, bo teraz tam oiro... Stawiam na 83 złote, 27 groszy i 75 centów. Jest jakaś granica dopuszczalnego błędu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, za mało!

      Granica błędu? Hmmm...powiedzmy, że 20 złotych będzie Ok.

      Usuń
    2. 237 złotych, 48 groszy i euro 25 centów

      Usuń
  4. oj to prezent będzie cenny. Chyba że dokona sie zamiana na większe nominały i nową skarbonkę. Ale nie wiem czy warto z obecną inflacją.

    OdpowiedzUsuń
  5. Obstawiam 632 zł 87 gr i 50 centów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie by było szkoda tego konia. Konia wałkiem bić! Dziecku nie było żal?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, załóżmy, że masz skarbonkę, z której chcesz wydobyć $$$ i jedynym sposobem, by to zrobić, jest jej rozbicie.

      Powiedz mi, jak to zrobisz?

      Usuń
    2. Można spróbować mu wywiercić dziurę w brzuszku.
      Temu koniu oczywiście ;P

      Usuń
  7. Obstawiam ,że w koniku było 851 zł, 42 gr, 40 centów :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.