sobota, 6 lipca 2013

Widok na lipiec

Pierwszy tydzień wakacji za nami. 

To zaiste piękny widok, gdy kalendarz wiszący w kuchni jest "pusty", a jedyne zapiski, jakie wstawiamy w kolejne kratki, brzmią  na przykład "fryzjer." 

Tak, Żona poszła do fryzjera i wróciła odmieniona. Raczej długie włosy ścięła na raczej krótkie. Nie jest źle. Jej się podoba, to najważniejsze, a ja już się przyzwyczaiłem. Ok. Chociaż nie ukrywam, że mam w temacie włosów, w ogóle owłosienia, dość konserwatywne poglądy. Moim patronem zdaje się być Pablo Picasso, który stwierdził, że na jego rysunkach kobiety muszą mieć długie włosy a mężczyźni brody. Mniej więcej tak:


I choć sam nigdy brody nie zapuścił, rzeczywiście na większości jego prac widać, kto chłop a kto baba.

Jednak podejrzewam, że dziś miałby spore problemy z oddaniem hmmm... złożoności rzeczywistości:


Co do samego kalendarza, nie tylko fryzjer został tam odnotowany. Tymek się rozchorował, angina go trafiła i biedaczynę męczy piekielny kaszel. Musi się trzymać, bo za tydzień jedziemy do Kalisza, do moich Rodziców, i młody musi być w formie. 

Dwie siostry mojej Żony pojechały właśnie z dziećmi nad morze. My pewnie też się wybierzemy, ale to dopiero pieśń przyszłości. Tymczasem mamy dość ciekawy obowiązek do spełniania - jedna z sióstr zafundowała sobie niedawno psa, uroczego labradora o słowiańskim imieniu Igor. No i musimy dwa razy dziennie Igora jechać karmić, by się nie zmarnował chłopina przez tydzień nieobecności właścicieli. 

Cóż, to chyba tyle nowości. Pointy proszę nie oczekiwać, bo nie.

Do zo!

9 komentarzy:

  1. No wlasnie...rozpoznac dzisiaj prawdziwego mezczyzne to sztuka! I przede wszystkim mam na mysli wyglad zewnetrzny :) Naoogladam sie takich "slit chloptasiow" w UK, oj naogladam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel-boye, tak się w mojej okolicy mówi na takich.

      pzdr

      Usuń
  2. nie bo nie, tylko bo są wakacje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak! Można sobie pod koniec notki dać luz, prawda?

      Usuń
  3. Mój pierwszy mąż kochał krótkie fryzurki, obecny to konserwatysta długie i koniec ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I koniec! I tak ma być!

      Usuń
    2. ale posłuchaj mnie, absolutnie nigdy w życiu jej tego nie mów, że wolisz długie!!!!! ma krótkie, dobrze jej w nich to najważniejsze, jak kobieta się dobrze czuje to mężczyźnie nieba przychyli, jak jej powiesz, ze jednak dłuższe to masz pozamiatane!!!! no taka rada ;)

      Usuń
  4. Psa nie tylko karmić, ale i wyprowadzać! I nie na chwilę, tylko na dłużej. A najlepiej to go weź do siebie, pies musi być z ludźmi, inaczej świruje.
    Zresztą psa już powinieneś mieć własnego. Jako klasyczny klasyk rodzinny labradora, albo golden retrievera. Masz żonę, dwójkę dzieci,wstawiasz ich fotki na bloga, jeździsz z nimi nad morze i do rodziców. Gdzie pies, pytam się? Kupuj psa, albo zrób coś niebanalnego, co wytłumaczy brak psa w Twojej rodzinie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co niebanalnego tłumaczy brak psa w rodzinie? Teściowie.

      Z nimi mieszkamy...

      A psa wyprowadzamy, spokojnie.

      Usuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.