poniedziałek, 8 lipca 2013

Co będzie dalej?

Jak ostatnio pisałem o "energetyzującej" piance do golenia, to myślałem, że temat się wyczerpał. Ale nie! Rzeczywistość przegoniła wyobraźnię. Wyobraźcie sobie, że przysłało mi jedno wydawnictwo książkę do recenzji, a w pakiecie z książką ...


Próbka kremu do cery dojrzałej 40 + i... masło do ciała.

Ok, świadomie teraz robię z siebie ignoranta i dyletanta, ale tak mi przyszło do głowy, że rano się pianką do golenia pobudzę, a na śniadanie bułkę z masłem wciągnę.

Wiem, suchary jakich mało, ale nie mogłem się powstrzymać. Tak samo nie mogłem, gdy kiedyś kupiłem na Allegro książkę uhonorowaną nagrodą Nike, "Pióropusz" Mariana Pilota. Wtedy dodano do powieści saszetkę kawy. 

"Książka jest aż tak nudna?" - myślę sobie złośliwie, ale niestety proroczo. Książka nie nadawała się do czytania. Jedna z największych pomyłek czytelniczych.

A jak będzie z tym masłem i kremem 40+? Zobaczymy...

Pa!

8 komentarzy:

  1. Ha ha ha, również dostałam krem 40+ i chwilowo się przestraszyłam, że staro wyglądam na profilowym zdjęciu:D
    A masełkiem się posmaruj;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ciekawe, osobiście wolałbym coś nie tak jednoznacznie kobiecego, ale skoro książka jest babska, to dodatki też...

      pzdr

      Usuń
  3. Widocznie ta lektura dodaje lat i potwornie wysusza skórę. :D

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.