sobota, 18 maja 2013

Piosenka na jutro

Przypominam, jutro (niemal) wszystkie sklepy będą zamknięte - Zielone Świątki znaczy się. Ważne katolickie święto.



Posłuchajcie więc sobie ze zrozumieniem tej oto piosenki.

I mój prywatny głos w sprawie handlu i w ogóle pracy w niedzielę. Nie powinno się ludzi zmuszać do tego, by siedem dni w tygodniu zapierniczali w imię dziwacznych ekonomicznych argumentów, że "za dużo NIE pracujemy i państwo na to sobie nie może pozwolić, by dać ludziom odpocząć."

Chciałby, naprawdę chciałbym, żeby nikt nie musiał w niedzielę do pracy jechać. Mógł z rodziną w domu siedzieć, pójść na spacer, pochodzić po parku, nawet pogapić się bezinteresownie w niebo jeśli ma ochotę.

Na pohybel ekonomii, gdy niedziela piękna się kroi.

3 komentarze:

  1. I może takie wolne niedziele przywróciły by normalność w rodzinach. Trzeba by było trochę pokombinować z dziećmi a nie tylko pakować je w samochód i na cały dzień do świątyni handlu.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja chyba jednak bym chciała, żeby ten facet z sąsiedztwa, który co sobotę zaczyna kosić trawę o 8.30, musiał pracować w każdy weekend! Daleko od domu! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym wolał inny dzień wolny, niż niedziela. Gdybym mógł wybierać, chodziłbym do pracy w każdą niedzielę w zamian za wolny poniedziałek, wtorek, środę, czwartek lub piątek. Wtedy jest życie, a w niedzielę? Można jechać do galerii, albo przysypiać przed telewizorem. Nie lubię niedzieli.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.