środa, 15 maja 2013

Honor, dyshonor, a jednak honor

Historia autentyczna. Wciągam ją na TOP TEN moich spotkań z uczniami. 

Matura z języka polskiego. Już wiem, jakie były tematy. Maturzyści, w tym dwie moje klasy, raczej zadowoleni wychodzą z sal, bo "Przedwiośnie" bardzo im do gustu przypadło. Ja podchodzę do każdego z moich podopiecznych, pytam o nastroje, o wybór tematu, czy "łatwo było" itd.

Większość już wyszła. Nagle podchodzi do mnie uczeń i mówi:

- Muszę Panu coś powiedzieć. Jednak mnie Pan czegoś nauczył przez te trzy lata.

- O, to bardzo miłe, co mówisz.

- Dzięki Panu zapamiętałem, że główny bohater "Przedwiośnia" nazywał się Cezary Baryka!

- Eeee, kurcze, nie załamuj mnie, stary...Tylko tyle cię nauczyłem? Naprawdę?

- Wie Pan, to jest dużo. Bo po takim gimnazjum to z polskiego jak NIC nie umiałem.

PS

Zaistniała w tym momencie klasyczna Edukacyjna Wartość Dodana, czyli najnowszy twór wszystkich mundrych od oświaty i nauki. EWD to ni mniej, ni więcej tylko przyrost wiedzy na danym etapie edukacyjnym w odniesieniu do wiedzy, z jaką uczeń przyszedł ze szkoły programowo niższej.

Stwierdzam, że przyrosło, bo Baryka!

6 komentarzy:

  1. Ciesz się, że nie zapamiętał jedynie Twojego ubrania :)
    - Dzień dobry Pani profesor!
    - Dzień dobry, ale jak mnie poznałeś?! – dziwi się nauczycielka
    - Pani profesor, pani sukienki nie da się zapomnieć! – odpowiada uczeń

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezłe:)
    Powyższa scenka udowadnia, iż mężczyźni wcale nie są obojętni wobec mody - zwłaszcza wobec sukienek;)
    Natomiast dialog na temat Baryki - poważne dylematy mną 'targają', czy chcę być nauczycielem;) Widzisz, gdyby nie tacy nauczyciele jak Ty, to "jak Nic by nie umiał" :):):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie, no odnosisz sukcesy! Bo ja na przykład słyszałem o studentce, która na pytanie o to, czym jest dramat odpowiedziała, że to 'utwór o smutnym zakończeniu'. EWD = 0. Albo i na minusie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo, brawo, ode mnie masz piąteczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A jeśli na pierwszej wywiadówce w liceum swojego syna rozpoznasz tego "maturzystę" jako nauczyciela języka polskiego..? :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Baryłka do baryłki i zbierze się ocean ropy.
    Czy jakoś tak. Chciałam zabłysnąć metaforą lub może porównaniem trawestującym, ale chyba nie pamiętam ze szkoły różniców pomiędzy.
    O mamo.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.