piątek, 5 kwietnia 2013

Właściwe proporcje

Kalina od dłuższego czasu popisuje się, demonstrując swoją wiedzę na temat płci ludzi, którzy ją otaczają. 

- Mama jest panią!!! - wykrzykuje ni z tego, ni z owego na cały głos.

- A tata? - pytam.

- A tata jest panem!!! - woła.

A ostatnio niespodziewanie:

- Tata jest Panem Bogiem!!!





No i wszystko jasne...

16 komentarzy:

  1. To się nazywa awans! A u nas ja, to po prostu 'Marcin'...

    OdpowiedzUsuń
  2. A moja nastoletnia córka mówi do mnie czasem: Jeeezuuu, maaamooo.
    Też boskie, też zaskakujące, ale może mniej budujące... :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że wszystkie córki myślą o swoich ojcach. Przynajmniej na pewnym etapie : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Tata jest ważny. Nie da się ukryć.

      pzdr

      Usuń
  4. Aleś ją wyszkolił! Szacun normalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszak... co prawda, to prawda :)))
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli, że co?
    że powinnam się modlić do Ciebie? ;)
    Twój czas......ciesz się nim, bo kiedyś ktoś inny zajmie Twoje miejsce w serduszku Kaliny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocze :D moja córka znów uważa, że jej tata miał mleko w piersiach ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.