wtorek, 16 kwietnia 2013

Mielonka, mielonka, mielonka...

Całe szczęście, naprawdę całe szczęście, że platforma, na której bloguję ja (i większość z Was) ma wbudowany dość szczelny system antyspamowy, więc w komentarzach pod postami ukazują się tylko słowa  żywych, przychylnym mniej lub bardziej odbiorców treści.

Jako że ustawiłem opcję, która sprawia, że wszystkie komentarze spływają na skrzynkę mailową, dzieje się rzecz niesłychana - śmieci nie ma na blogu, ale trafiają na skrzynkę, skąd od czasu do czasu muszą być usuwane w ilościach hurtowych. 

Nie wiem, o czym może świadczyć fakt tego, że parę razy w tygodniu dostaję via komentarze na blogu prymitywne oferty reklamowe. Co? Jestem aż tak atrakcyjnym podmiotem, by narzucano mi się i natrętnie kruszono moją silną wolę? 



Ech... Co ja się będę rozpisywał...

Wszystko wygląda za każdym razem niemal identycznie - jakiś "Anonim" pisze rzecz jasna po angielsku, że znalazł mój blog, że fantastycznie piszę (no, tu się ciut mogę z "Anonimem" zgodzić), że poruszam ważne tematy, że od dawna szukał kogoś, z kim mógłby podyskutować bla bla bla... Hektolitry komplementów i słodyczy, by na końcu wypalić tekst VISIT MY SITE i tu pojawia się link odsyłający do:


Sklepu z obuwiem dziecięcym

   Laserowej depilacji

Ogłoszeń matrymonialnych

   Strony o sposobach walki z kretami

Oficjalnej strony Celin Dion

   Dentysty z Wrocławia

Hydraulika z Poznania

   Sex kamerek

Do podręcznika właściciela chorego kota

   Biura detektywistycznego

Studium projektowania ogrodów

   Tyrolskiej kapeli ludowej z Oberndorfu

no i last but not least    DARMOWEGO SEXU

Wszystko to naprawdę spłynęło do mnie i chciało mnie do siebie przekonać. Jeśli to prawda, że reklama w Internecie dopasowuje się do potrzeb i oczekiwań użytkownika, to aż boję się mysleć, jakim człowiekiem jestem i ilu rzeczy jeszcze o sobie nie wiem. 

Na końcu cytat z autentycznego spamu, jaki wpadł dziś:

"Śωіetnу tеkst. Inteгesuјąсο podеjmujеsz do tegο kłopotu.
Owo włаściwiе ryzykanсkie badaniа, atoli ja cenię tаκie raczej ωaгіackie
rοzwiązanie. W całokształcie nіezmierniе adoruję i
szanuję Twojеgo pоrtalu. W teϳ chωilі niеkiedy, wydаne tutaj wѕkаzówki pomogłу
mi w specyfісznуch kondycϳach.
Zаpuszczę subsκrуpcję tegο
pοгtalu, ażeby nie przеoczуć ѕukcesywnych napіѕóω."


Jeśli ktoś z Was jeszcze tego nie zrobił, proszę zapuścić subskrypcję mojego portalu. I to natychmiast!

32 komentarze:

  1. Staram się atoli nie przeoczyć sukcesywnych napisów. Pragnę tudzież nadmienić, że azaliż niezmiernie adoruję i szanuję w całokształcie Twojego portalu. Pozdrawiam wariacko:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Owa specyficzna kondycja dotyczy mnie również, jako użytkownika tego wariackiego portalu, nieprawdaż.
    Jako że podobne sukcesywne napisy pod postacią emaili nawiedzają moja pudełko na listy jedyne możliwe wariackie rozwiązanie zapuszczam i ignoruję uporczywie.
    Kłaniam twego portala!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nam kiedyś zaspamowano...zlewozmywakami...od tamtej pory chyba nic mnie nie zdziwi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, zlewozmywak, jak nie patrzeć, ważna rzecz.

      Usuń
  4. Taaa... Ja nie dalej jak dziś dowiedziałem się (z maila, a jakże) że świetny tekst, ale tytuł wiejący nudą. No tak, zakupy, to jeszcze, ale już z filozofami a do tego z Quine'm - to może być nie dla wszystkich ciekawe. Zgoda. Dalej było coś o wyszukiwarce yahoo...
    Nie zajrzałem na stronę, do której link widniał na końcu tekstu, nie zamierzam jej adorować. Będę sam sobie radził ze specyficznymi kondycjami moich wpisów tudzież ich tytułów, jak również znosił w pokorze konsekwencje ewentualnej nudności tychże.

    OdpowiedzUsuń
  5. Do mnie też piszą :) ale sexu jeszcze nie oferowali - widzisz :) masz przewagę!

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam takie translatory :D toż to sama poezja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha, przepiękne! Również adoruję Twojego portalu, bo nie ma co, Twoje wariackie rozwiązania pomagają w tych specyficznych kondycjach :)

    Co dziwne - mi chyba nic takiego nie przychodzi... Jestem chyba mało atrakcyjnym konsumentem, ach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, na każdego przyjdzie jego kolej.

      pzdr

      Usuń
  8. Portret spamowy:
    dbający o siebie (depilacja, dentysta), ojciec (obuwie dziecięce), z własnym domem (hydraulik), właściciel ziemski (krety, projektowanie ogrodów), romantyk (koty), ale za to ze skłonnościami do drobnych przestępstw (detektyw). O sexie z Celinką z kapeli tyrolskiej przemilczę...
    Gościu, karierę zrobisz z takim zapleczem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sex to nie z Celiną, tylko pewnie z jakąś Helgą z Tyrolu.

      Usuń
  9. Ano... Jak jest włączona opcja zezwalająca na pisanie anonimom, to trzeba włączyć weryfikację obrazkową. Jeśli nie ma się ochoty na utrudnianie życia zostawiającym komentarze, to lepiej wyłączyć "anonimy". Nie można mieć w życiu wszystkiego, albo piszą tylko zalogowani (mający gdzieś tam konto), albo jest weryfikacja obrazkowa (i piszą wszyscy, a nie ma spamu), albo idzie się ludziom na rękę i dostaje spam... Chociaż ten ostatni tekst mnie rozbawił. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak na poważnie - strasznie się męczę wpisując te wszystkie absurdalne kody, obrazki i liczby, by udowodnić, że nie jestem robotem. Wolę żywioł szybkich komentarzy, nie oczekiwanie na zatwierdzenie przez moderatora.

      A spam - ba razie bardziej śmieszy niż martwi.

      pzdr

      Usuń
  10. A czemu ja nie dostaję takich fajnych komentarzy? :(

    Skromność od Ciebie bije na kilometr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam kupę tego typu :D no właśnie - mam kupę w skrzynce mailowej :)

      Usuń
    2. Ha ha ha! Ten wpis oddaje cały charakter spamu! Brawo!

      Usuń
    3. Skromność to moje drugie imię.

      ;-)

      Usuń
  11. U mnie głównie sex kamerki i męskie przyrodzenia :) ciekawe czemu :P

    OdpowiedzUsuń
  12. o masz a ja nic a nic!!!!! jaka ja nudna jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już zapuściłem, a depilację Ci polecem - skoro i mnie, i Tobie, i wielu, wielu innym polecono, coś w tym być musi, z potrzby, i z piękna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Depilacja... Podejrzewam, że część ciała depilowana też jest ważna, prawda?

      Usuń
  14. O! A co za gabinet w tym Wrocławiu? Może znam?

    I jeszcze a propos spamu, taka piosnka przyjemna:

    http://www.youtube.com/watch?v=ITeuaqcpckc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie sprawdzałem, bo trochę daleko ode mnie. No chyba że w całej Wielkopolsce by się dentyści pozamykali...

      Usuń
  15. Ponoć im więcej spamu i hejterów tym bardziej popularnym blogerem jesteś...
    A może to tylko plotki.

    Niektórzy zapuszczają subskrypcję, inni korzenie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.