poniedziałek, 4 lutego 2013

Wiersz na nowy tydzień XXV


Przedziwna mieszanka liryczna na początek tego tygodnia - wiersz jednocześnie smutny i brutalny. Mimo tego, że można go odczytać jako nośną (pojawia się pociąg przecież) metaforę przemijania, to tekst ma w sobie tyle prawdy o świecie, że ze świecą szukać równie wiarygodnych obrazów.

Wiersz mi bliski nie tylko z powodu młodości powoli wchodzącej na ostatnią prostą. Ja też byłem dzieckiem ze średnio uprzemysłowionego miasta.



JEDYNIE DZIECI ŚREDNICH OŚRODKÓW PRZEMYSŁOWYCH

Wiejskie dzieci pozdrawiają
przejeżdżające pociągi przyjaznym machaniem
wyciągniętej dłoni.

Miejskie dzieci wyciągają
w stronę podróżnych wyprostowany
palec środkowy.

Jedynie dzieci
średnich ośrodków przemysłowych
wiedzą co jest grane:

- stoją na nasypach 
i pokazują pasażerom swe wypięte tyłki.

Patrzę jak wiatr je omywa i unosi w nicość.
Zamknięty w brudny metal, spoza brudnych szyb,
ocieram łzę nad młodością, która
przemija, jak wypięta dupa
w oknie wagonu.


Kim jestem? Skąd przybyłem? Dokąd zmierzam?
Wszystko mam napisane na bilecie.


Autorem jest Krzysztof Jaworski, czołowy polski lewicujący (o ile dobrze odczytuję jego wiersze) poeta.

10 komentarzy:

  1. Nie wiem dlaczego, ale mam słabość do takiego typu poezji. W jakiś sposób bardziej do mnie przemawia. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to poezja chwytająca za bebechy. ot co!

      Usuń
  2. Idealny na poniedziałek. Taki poniedziałek.

    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak się zostaje czołowym polskim poetą? Bo jak lewicującym, to nie pytam, to bym wiedział :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, te Twoje złośliwości... Wklej u siebie coś, co by zasługiwało na miano poezji, ok?

      pzdr

      Usuń
  4. Czyżby na wsi było najzdrowiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowiej i naiwniej - naiwność uważam za cnotę, żeby nie było...

      Usuń
  5. To się nazywa spojrzenie na świat.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.