poniedziałek, 18 lutego 2013

W czasie choroby rodzi się sztuka...

Młody się rozchorował - klasyczne niemal otwarcie postu blogującego rodzica. 

Rozchorował się, ale na szczęście w otchłań grypoidalnego paskudztwa nie pociągnął za sobą nikogo więcej. Niestety, kaszel i skacząca temperatura uniemożliwiają jakiekolwiek spacery. Siedzimy w domu i zabijamy nudę jak tylko umiemy. 

Wczorajszy dzień upłynął Tymkowi pod dyktando artystycznych wizji. Wygrzebane skadś, a zmagazynowane wcześniej, prace plastyczne Synka zawisły w pokoju przerobionym na galerię sztuki.

Młody SAM rozpiął sznurki, kable, przedłużacze, przewody (ma to zgromadzone w olbrzymim kartonowym pudle) i Bóg wie, co tam jeszcze, by po dwóch godzinach benedyktyńskiej pracy zaprosić nas na wystawę.

A oto fotorelacja: 






20 komentarzy:

  1. Brawa za czerwony krzyż maltański, choć podejrzewam, że tam co innego niż krzyż maltański jest narysowane. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow ile Ty masz książek! A uśmiech synka bezcenny - tak rodz się prawdziwi artyści :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mały artysta! ;)
    p.s. biblioteczka na całej ścianie robi wrażenie!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow!!!
    Mój faworyt to statek ;) podejrzewam że "wyklejanka"
    Ale na uwagę zasługuje też tryptyk w temacie "wentylator"
    no chyba że sie mylę ;)
    Gracie czasem w klasy? Macie taki fajny dywan :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wentylatory i głośniki to stałe motywy tej sztuki.

      Dzięki. Dywan z Ikei. Dziecięcy taki nam się trafił i kolory sie trzymają jeszcze.

      Usuń
  5. Fajny pomysł z tą galerią :)(obrazek z parasolem - pierwsza klasa!)
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parasol się udał - wyklejany w przedszkolu.

      Usuń
  6. Po pierwsze masz boską biblioteczkę. Po drugie młody ładnie maluje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do biblioteczki już się przyzwyczaiłem. Cała ściana, fakt, a jeszcze nam brakuje miejsca.

      pzdr

      Usuń
  7. Spoko, chłopak ma wizję i talent!

    PS. Ile masz książek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książek? Nigdy nie liczyłem. Podejrzewam, że idzie w setki. Gdyby nie czytnik książek, byłoby ich o wiele więcej.

      pzdr

      Usuń
  8. Widzę rośnie ci artysta! Ja jak byłam mała i chora też rysowałam ciągle :) Swoją drogą, te choróbska cały czas gdzieś krążą.. mnie już trzeci raz łapie i myślę, jak tu uciec od tego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nic odkrywczego, ale słodziak z niego.
    Też chcę tyle książek :) RAJ!

    OdpowiedzUsuń
  10. Biorę parasol, statek i kolorowego misia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Doobry jest. :) A jaki uśmiechnięty. :) Dostrzegam też pierwsze podwaliny, do rysunku technicznego. Zapowiada się dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.