sobota, 9 lutego 2013

Do łagodnego smucenia się w weekend...



Ni w ząb nie rozumiem, ale jakoś mi to nie przeszkadza. Złowione przypadkiem w Sieci.

PS

Panowie, nie napalać się...

;-)

3 komentarze:

  1. Wyłapałam "madrugada" czyli poranek no i "amor" a to już wiadomo co.
    No o miłości to piosenka przecież :))))

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.