poniedziałek, 11 lutego 2013

B16 kończy lot

Benedykt XVI abdykuje. Tłumaczy to "zmęczeniem ciała i ducha." A mi jest po prostu smutno. Człowiek, który budził moją niekłamaną sympatię, bo czuję ją za każdym razem, gdy widzę introwertyka konfrontującego się ze światem. A takim kimś był dla mnie ten papież. Niemedialny, twardy, wycofany. 

Pancerny i stary. Wiedział, kiedy zejść ze sceny. A ta odwaga jest dużo większa niż odwaga tych, którzy czekają, aż ich zniosą. Moim skromnym zdaniem...


THAT'S ALL, FOLKS!

A następny? Kto wie... Oby tylko nie schodził z twardej drogi Przesłania. 

No i tradycyjny żenujący żarcik na koniec tej poważnej notki: gdy wybierano papieża po śmierci JP2 babcia mojej koleżanki z pracy mówi:

- Oby tylko nie było Murzyna.

- A dlaczego niby? - oburzyła się koleżanka.

- Bo ja mam zawsze portret papieża w korytarzu. A jakby był Murzyn, to bym go nie widziała w tym półmroku, bo tam ani lampy, ani okna nie mam.

I nie było w tym cienia uprzedzeń rasowych. Czysty pragmatyzm...

19 komentarzy:

  1. Myślę tak samo jak Ty - trzeba być o wiele bardziej odważnym, żeby samemu podjąć taką decyzję a nie czekać do końca...a co do murzyna...no cóż - może i murzyn będzie :) Teraz moda na "Django" przecież :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Murzyn może być. Lekka odmiana po tylu nie-czarnych.

      pzdr

      Usuń
  2. Myślę że on po prostu jest bardzo chory. Z resztą widać to po nim, bardzo zeszczuplał, gdy wstawał podtrzymywało go 2 ludzi. Być może nawet wie że nadciąga koniec i nie chce żeby to wszystko działo się na oczach ludzi... Na pewno będzie na ten temat dużo różnych teorii. W każdym bądź razie, szanuję jego decyzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wierzę, że idą trudne czasy, więc trzeba zawołać/wybrać silniejszego i energiczniejszego kapitana.

      pzdr

      Usuń
  3. Ja mu gratuluję odważnej, dojrzałej decyzji - abdykuje, bo tego wymaga dobro Kościoła, a sam nie ma już sił dalej nim kierować. Poza tym każdy ma prawo do emerytury, nawet papież :)
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce prawo do emerytury to luksus ;-)

      pzdr zwrotnie!

      Usuń
  4. Dziwią mnie komentarze, a trochę ich jest, porównujące Benedykta z Janem Pawłem II. I to poczucie polaczkowatej wyższości w nich zawarte - że NASZ papież wytrzymał do końca.
    A ja myślę, że to faktycznie sztuka, wiedzieć, kiedy ze sceny zejść. I lepsze takie odejście, niż, przepraszam, reality show pod tytułem 'Śmierć papieża na żywo' - bo tak w mediach wyglądał koniec poprzedniego pontyfikatu.
    A jeśli chodzi o żarty (nie wiem, czy żenujące) to widziałem taki: zdjęcie Jarosława, wiemy jakiego, i jakiegoś tam jego przybocznego, i podpis: 'Oto nasz kandydat na papieża'. Albo taki: były prezes Lato szepce jednemu z kolesi związkowych na ucho: 'w Watykanie zwolnił się stołek - myślisz, że mam szansę?'.
    Polacy to jednak mają poczucie humoru jak chcą. A nawet jak nie chcą, to im czasem wyjdzie - jak z tym portretem w przedpokoju. Świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, byłem tylko kronikarzem tego tekstu o portrecie papieża.

      A tak na poważnie - smutno mi, że ten człowiek odchodzi. Ale rozumiem i kibicuję mu na nowej drodze życia. Choćby była ona bardzo krótka.

      Usuń
  5. Jak widziałam papieża Benedykta, zawsze jakaś czułość mi się w sercu odzywała... Niemniej abdykacja, moim zdaniem, to akt wielkiej odwagi.

    A babcia miała rację, że nie chciała Murzyna, jest jakaś legenda, że Murzyn będzie ostatnim papieżem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka miejska legenda. Nie ma co jej brać na serio.

      Chyba...

      Usuń
  6. Odwagi potrzeba, żeby odejść, zanim nas zniosą, zgadzam się.
    pozdrowienia! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze. Odwaga odejść. Ale szczerze przyznaję, średnio zauważałam obecność...
    Co do porównań, zgadzam się z Desperatem, że zupełnie one nie na miejscu.

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwaga rezygnacji... Uwielbiam ten pozorny paradoks.

      Usuń
  8. A ja słyszałam wczoraj na w-f, że jak teraz będzie czarnoskóry papież to kościół katolicki upadnie(, że niby według Nostradamusa)
    A ile w tym prawdy to nie wiem.
    A tak po za tym to się zgadzam z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to na tym w-fie nauczyciel Wam to mówił?

      ;-)

      Usuń
  9. Pragmatyzm w końcu ważna rzecz. :D

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.