niedziela, 6 stycznia 2013

O pociechach życia w stadle nauczycielskim

Czas próbnych matur, więc w naszym domu lądują dziesiątki arkuszy, nad którymi spędzamy długie upojne godziny.

- Zobacz - mówi Żona - dziewczyna pisze "alkohol" przez CH.

- No, widać nie pije...

18 komentarzy:

  1. hehehehehe dać jej dodatkowy punkt :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Koleżanka za czasów szkoły średniej kręciła się w dość mętnym towarzystwie, a po wielu latach potrafiła napisać uroczo: "marichułana". Nie wiem, czy jej wszystko wywietrzało, czy co :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię...mój dobry humor na dziś uratowany...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Lubię poprawiać humor. Może to właśnie moja misja na tej planecie?

      Usuń
  4. E, Nic to. Kolega mój Krzysztof podpisała się kiedyś... 'Krzysztow'. Alkochol się howa ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, no nie ma maturze. Na kartkówce jakijś czy innym sprawdzianie. Ale na polskim.

      Usuń
    2. Swoją drogą - teraz mogę się pośmiać, ale swego czasu ominęła mnie szóstka na maturze z polskiego, przez jakiegoś orta właśnie. Mam nadzieję, że nie był to aż tak głupi błąd...

      Usuń
    3. Kolega kolegi miał na imię HENRYK. No to już wiadomo, że raz pisał HENDRYK, raz HĘRYK, raz poprawnie.
      Tak co trzeci raz mu się udawało dobrze się wstrzelić w klucz.

      Usuń
  5. Ile bym dała, żeby napisać maturę raz jeszcze.

    Kształcę się na polonistkę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłem. ;-)

      Jako polonista-recydywista (12 lat w zawodzie) życzę wytrwałości!

      Usuń
    2. Ja już bym nie chciała matury drugi raz zdawać, są ciekawsze egzaminy - a na filologii polskiej zwłaszcza:D W zasadzie każdy egzamin pisemny był niczym matura;)

      Wiem, gdyż również jestem z tej grupy humanistów:-) Niestety, obecnie w zawodzie nie pracuję, choć chciałabym niezmiernie:-)

      Usuń
  6. Po zamknięciu procesu produkcyjnego jedyna metoda wzmocnienia alkoholowego fermentu to dorzucić jakiś rażący błąd ortograficzny w pisowni.Proste ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam takiego kolegę który mimo licznych ćwiczen pisze przez u zwykłe. Czasami zaćmienie przychodzi...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja napisałam kiedyś na kartce "Pola Nadzieji", co od razu zobaczyłam i skreśliłam. Koleżanka na ten widok zaczęła się śmiać i powiedziała, żebym wzięła nową, bo to wstyd :D Ale co ciekawsze - kilka dni później byłam na rozdaniu nagród organizowanych przez UM. Ktoś w urzędzie robił podsumowanie m.in. akcji charytatywnych. I co? I też było "nadzieji". Poprawiło mi to humor znacznie, nie powiem :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.