niedziela, 20 stycznia 2013

Czym się różnią chłopcy od dziewczynek?


Matka natura odwaliła za nas masę roboty, a całą resztę zawdzięczamy kulturze. Dziewczynki w różu, chłopcy w błękicie. Lalki i karabiny. Dziewczynki mają mieć czyste rączki i wyprasowane ubranka, chłopcom wybacza się upaćkane spodenki i brud za paznokciami. Dziewczynki grzeczniejsze i bardziej ułożone, chłopcy dziczejący, rozkrzyczani… 

Mnożyć można w nieskończoność. Cóż, może to nawet OK., że tak ostro wyciosano te fundamenty, na jakich konstytuuje się przydział młodego homo sapiens do rodzaju żeńskiego lub męskiego.



Do czego zmierzam? Synek, gdy tylko rozsiadł się w prawidłach języka, zaczął rzecz jasna tworzyć swoje własne słowa, przedziwne konstrukcje składniowe, najdziwaczniejsze onomatopeje… Najosobliwsza wydała nam się maniera zgrubiania wszystkiego, co dawało się zgrubić. Nie mieliśmy więc „psa” tylko „psicho”, nie było „deszczu” ale „deszczor.” Rozumiecie, prawda?

Natomiast Kalina, jak na płeć słabszą, wszystko… zdrabnia. „Tata” jest „tatulkiem”, „bawół” jest „bawołkiem.” Rozumiecie, prawda?

Ostatnio dostała przedmiot, na którego metce widniała schematycznie przedstawiona nasza planeta. Córze wystarczyło jedno spojrzenie:

- O! Kulka ziemska!

18 komentarzy:

  1. ... bo kobiety są z natury delikatniejsze (również w wypowiadanych przez nie słowach;)

    A tak w ogóle to: oj tam, oj tam... :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może to ok? No co ty, feministki Cię zlinczują! Znaczy feminiściory...

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt: Wład ostatnio dał mi do lepienia różową plastelinę, bo mu nie wypada, a ja jestem dziewczyną (i w domyśle różowy to mój kolor, he he he:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może zachowanie tego typu jest "wrodzone", może dzieciaki dostosowują się do tego co widzą w zachowaniu otoczenia, sposobie wypowiedzi ludzi dookoła...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętaj w nowoczesnym wychowywani, bo Cię jeszcze zaskarży ktoś lub coś :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha! ja jestem tradycjonalistą. Ja nie wierzę, że płeć jest czymś wdrukowanym przez otoczenie. Żadne tam gendery i inne bełkoty...

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem nie w temacie chciała powiedzieć,że Kalina to śliczne imię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tymek mówi KALINOCHA.

      Zgodnie ze swoją manierą.

      ;-)

      Usuń
  8. A potem dorastają i, niezależnie od płci, na pieniądze mówią pieniążki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Najgorsze jest z pewnością to, że dziewczynom pewnych rzeczy nie wypada grr. Przejdzie jej przejdzie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. na metce była kula ziemska w pomniejszeniu a więc kulka ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktycznie, jeśli mała, to kulka :D My kiedyś mieliśmy mały globus i on był globuskiem :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kulka ziemska? to będzie bestseller

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.