czwartek, 31 stycznia 2013

Czego głupi nie dosłyszy...

...to zmyśli. Tak się mówiło za moich czasów i niech te słowa pointą tej opowieści będą.

Zacznijmy więc - mamy w przedszkolach sezon na baliki dziecięce. W zeszłym roku w przedszkolu Tymka balik był tematyczny. Wszystkim miało przyświecać hasło: "W krainie ptaków." Ciężko coś znaleźć. Za kogo/za co się przebrać? Za bociana? Sowę? Orła? Kurę? Gęś? Trochę możliwości jest, ale w sumie sprawa nie wygląda na tak prostą, jakby się mogło wydawać.

Ostatecznie Tymek miał kostium papugi (kapitalnie przez moją Żonę skrojony), ale biedak się rozchorował, więc w papuzim stroju tylko w domu sobie trochę polatał. 

W tym roku jest nieco lżej - temat: "W świecie baśni." Mieliśmy pomysł, by w kota w butach się przeistoczyć, ostatecznie stanęło na tym, że znaleźliśmy wdzianko... pająka. Ok, pająk może nie jest znowu taki jednoznacznie baśniowy, ale Synkowi z miejsca się przebranie spodobało:


Do pointy marsz!

W pracy koleżanki też mają podobne problemy z przedszkolnymi potańcówkami. Przebrać dziecko, gdy tematem jest "Przyroda", w sumie nie jest aż tak łatwo. 

W pokoju nauczycielskim gwar dużej przerwy.

- To jaki jest temat waszego baliku - pytam sąsiadkę.
- Sport.
- Jak?
- Sport!
- Ufff, już się przestraszyłem, bo usłyszałem poród.

14 komentarzy:

  1. Poród - to jest dopiero wyzwanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I parkiet do tańca jako wielka macica...

      Usuń
  2. No z porodem byłoby nieco gorzej, ale myślę, że z Twoją kreatywnością i na to można by było coś zaradzić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no tak, papugi, niech się przyszły parwnik przyzwyczaja :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet nie umiem sobie tego porodu wyobrazić... No jakoś tak... Nie...

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż....poród.....może maska "krzyk" by załatwiła temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mi się zdarza nie dosłyszeć, i wtedy najczęściej jest kupa śmiechu :)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba! Przesłychy i przewidzenia to moja specjalność.

      Okulary już noszę, to może teraz aparat słuchowy?

      pzdr

      Usuń
  7. No, temat "poród" to prosta piłka - dajemy dziecku piłkę pod bluzeczkę i idzie na bal, i na pewno robi furorę! Płeć dziecka nie ma znaczenia, bo teraz politycznie poprawnym jest twierdzić, że małżeństwa mogą zawierać wszyscy ze wszystkimi, to czemu nie rodzić dzieci? Jeśli ktoś chce wiedzieć, jaki mam pomysł na zrealizowanie porodu na baliku, proszę pisać, odpowiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ove, jesteś po prostu PRO, jak to mawiają moi uczniowie.

      ;-)

      Usuń
  8. buahaha :D :D, sprawiły to post & komentarze ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.