niedziela, 2 grudnia 2012

Gdy ci smutno, gdy ci źle...

Źle mi się listopad kończył i źle mi się grudzień zaczyna. "Sprawy" tak źle wyglądają, że boję się zaglądać choćby dwa tygodnie do przodu. Kwestie nie-do-opowiedzenia wszem i wobec... 

Na dodatek choroby dzieciaków, które równo powaliła jakaś wirusowa mieszanina, jaka unosi się w brei powietrza.  

I dentysta, który "rozregulował" mi ząb mądrości i boli mnie szczęka jak cholera jasna...

Cóż więc robi nasz męczennik? Słucha swojego instynktu i przygląda się nieszczęściom innych ludzi. 

Nie wiem, co mnie natknęło, by poszukać w wolnej chwili różnych zestawień najgorszych płyt wszech czasów. Wiem jedno, zespół The Shagss poprawia humor i zweryfikuje najprawdopodobniej KAŻDĄ Waszą propozycję, kogo wstawić do pierwszej trójki TOTALNYCH KASZAN.




A to, co powyżej, nie jest ich najgorszą piosenką. Inne są o wieeeele "ciekawsze."

PS

Pośmiałem się też słuchając "Chinese Democracy" Guns n' Roses", ale był to już inny śmiech, bardziej przez łzy, niestety...

19 komentarzy:

  1. No doprawdy zadziwiający masz sposób na poprawę nastroju - a najdziwniejsze, że i mnie się poprawiło na sam widok dziewcząt z The Shaggs. Jak mówią Starsi Panowie "piosenka jest dobra na wszystko".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomniałam dodać, że lepiej się na nie patrzy niż ich słucha ; )

      Usuń
    2. Zdecydowanie lepiej...

      Chociaż czy ja wiem?

      Usuń
    3. W obu kategoriach są mistrzowskie.

      Usuń
  2. Kaszana rocznik 1993 si wu ple:

    http://youtu.be/OE2l6CPna4M

    Reh, reh, reh, reh.

    OdpowiedzUsuń
  3. o zębach mądrości coś wiem...bo nawet mam jeden ukryty przez lata, co wyszedł dopiero na zdjęciu - jest sobie cwaniaczek poziomo schowany pod dziąsłem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jeden taki wpis o zębach, a masz blokadę na komentowanie u mnie...

      ;-)

      Aleś mnie wystraszyła!

      Usuń
  4. No nie wiem, jak dla mnie to utwór pełen nadziei, że JA TEŻ mogłabym się zająć muzykowaniem, hehe. Chociaż... tam chyba występują DWA akordy. To jednak nie.
    Bicik w sam raz na rwanie zęba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dwa, chciałaś powiedzieć.

      Usuń
    2. Asz.
      I też fatalny początek grudnia u mnie, jeśli cię to pocieszy.
      Właśnie taki niedoopowiedzenia, a takie są najgorsze.
      No ale trza trzymać fason i serwować kaszankę ;)

      Usuń
  5. JESTEM NA KOLANACH I MAM ŁZY W OCZACH !!! :D Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ktoś się dziwił wcześniej, że to "dziwny" sposób...
      ;-)

      Dawać radość, to moje motto życiowe!

      Usuń
    2. No, ba! Nie zamierzam ukrywać, że przy solówce, zaplułem sobie, ze wzruszenia, monitor. Dwa razy!

      Niemniej jednak będę się upierał, że z racji "wieku i urzędu", oraz tłumów, które waliły na Jej koncerty, palma pierwszeństwa należy się Pani Florence Foster Jenkins. http://www.youtube.com/watch?v=DjURO9L5fdc

      Choć The Shags też dają radę!

      Pzdr.

      Usuń
  6. I głuchota bywa darem bożym...

    OdpowiedzUsuń
  7. Na tle tych jęków praca perkusji zachwyca wręcz finezją :)
    Musisz naprawdę cierpieć, skoro wynajdujesz w sieci takie rzeczy.

    Opowiedz o swoich problemach. Człowiekowi zaraz zrobi się lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze mnie kręciły laski z gitarami i... masz ci los! Kolejny dowód na to, że uogólnienia są z gruntu złe :-)
    Ale może na poprawę nastroju to i dobry sposób - może lepsze moje nieszczęście, niż bym sam miał być jak nieszczęście. Albo siedem nieszczęść :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam,
    trafiłam tu po komentarzu z "blogu blondynki" :)
    i jako dziecko nauczycielki, i sama z krótkim epizodem nauczycielskim, nie mogę wyjść z zachwytu dla "nauczycielskiego poczucia humoru"
    pozwolisz, że zostanę na chwilę?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.