niedziela, 18 listopada 2012

Odpowiedzi & pytania

Już jakiś czas temu rozkręcił się kolejny blogowy łańcuszek. Madeleine zaprosiła mnie do odpowiedzi na kilka ładnych pytań, a ja, niedobry, dopiero teraz się ustosunkowuje. 

Proszę: 
1. Kim jest dla Ciebie Święty Mikołaj?
Chciałbym powiedzieć, że świętym chrześcijańskim, ale komercja mnie pożarła, więc powiem, że to miły kamuflaż dla rodziców. "Jak nie zrobisz tego i tamtego, to Święty Mikołaj da ci rózgę, zobaczysz..."
2. Marzenia są dla mnie..... cudownym demotywatorem. Więcej marzę niż działam.
3. Przyjaźń jest dla mnie.... czymś, co niemal w 100% przestało istnieć w moim życiu...
4. Gdy patrzę w lustro widzę....człowieka w okularach, które robią go inteligentniejszym niż jest.
5. Kim chciałeś/chciałeś zostać gdy byłeś /byłaś dzieckiem ? Archeologiem, jak Indiana Jones.
6 Moim małym dziwactwem jest......chowanie wszystkiego w kieszeniach spodni. Mam tam wszystko!
7. Kobieta to istota, która... Następne proszę.
8. Mężczyzna to istota która.... Następne proszę.
9. Prowadzę bloga ponieważ... jest to miłe przyzwyczajenie. Okoliczność, by znaleźć parę miłych słów od osób, których nigdy na oczy nie widziałem...
10. Kiedy mam wolną chwilę najchętniej... czytam, piszę, gapię się przez okno. Ech, jaką wolną chwilę?
11. Jaka jest Twoja największa zaleta i największa wada ? Byciem mną, jedno i drugie.


Zgodnie z zasadami ułożyłem własne pytania. Nie jest ich 11. Ciut mniej. A do zabawy, może gasnącej już, zapraszam każdego, kto nie był jeszcze przepytywany lub ma ochotę się włączyć. Nie chcę wskazywać, bo niektórzy nie lubią takich mechanizmów, inni są zbyt skryci, a inni już wcześniej wzięli w tym udział, a ja wskazując, dowiem się, że jestem świnią, bo niedokładnie czytałem czyjegoś bloga, więc zapraszam wszystkich i każdego z osobna. Znajomi, nieznajomi, dacie radę stanąć w świetle prawdy o Was samych?

1) Jeśli byłbyś naleśnikiem (bloggerze), to z jakim nadzieniem najchętniej?
2) Na jakim znanym obrazie chciałbyś się znaleźć?
3) Jaką nadnaturalną mocą chciałbyś dysponować?
4) W jakiej epoce chciałbyś żyć?
5) Gdybyś miał przypisać sobie autorstwo jednego z arcydzieł literatury, jaka byłaby to książka?
6) Gdyby jakaś teoria spiskowa była prawdziwa - jaka by to miała być?
7) Jaki produkt z czystym sumieniem (za pieniądze oczywiście) mógłbyś reklamować?
8) Gdybyś mógł zatrzymać czas na 24 godziny, co byś robił?

Wybaczcie notoryczny rodzaj męski, ale nie chciało mi się grzebać w tych końcówkach gramatycznych...


22 komentarze:

  1. wow Twoje pytania są powiem Ci....dobre, dobre...ale cholera widać po nich, że jesteś nauczycielem :))) dzięki, że wziąłeś udział w zabawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać, żem nauczycielem. Kurka wodna! Czyli aż tak niejasno się komunikuję?

      ;-)

      Usuń
  2. Dobre są i wcale nie widać że jesteś belfrem, no ale bez okularów siedzę (choć w rajtach)
    I kulinaria i sztuka i reklama i moce i - wiedziałam że się nie powstrzymasz - w jakiej epoce ;)
    Się zastanowię i dam znać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale przynajmniej są to oryginalne pytania. Wyobraźcie sobie, przez ile blogów przebiegło pytanie o ulubionego aktora, kolor, potrawę itp., brr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No myślałem trochę, myślałem...

      Dziękuję za "docen."

      Usuń
  4. Podobają mi się te pytania, moje są takie... :( nie takie jak Twoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, bez stresu. To w końcu tylko gimnastyka intelektu, a ja siedziałem nad nimi i siedziałem...

      Pzdr

      Usuń
  5. Rzeczywiście, pytania są o wiele lepsze, niż zwykle w takich łańcuszkach. Naprawdę mi się podobają, z wyjątkiem tego naleśnikowego. Nie wiem, czy napiszę coś na ten temat więc od razu tutaj mówię, że najbardziej chciałbym dysponować zdolnością teleportacji w dowolnie wybrane miejsce - odpowiedź na pytanie 3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teleport rządzi! Ile byś zaoszczędził na biletach!

      Usuń
  6. 4 - nie kokietuj, inteligentny facet jesteś, a tu okularów przeca nie widać:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, czasem mam się po prostu za matoła. Czasem zbyt często. Reszta to jeszcze jako tako pracujący mózg, a i tak wpadam wciąż w te same pułapki życiowe.

      Usuń
  7. No powiem Ci, że poczułem się zaproszony do zabawy. Fajne pytania wymyśliłeś. Nie za bardzo mam ochotę ciągnąć łańcuszek, więc mam nadzieję, że nie nadużyję gościnności, jeśli odpowiem u Ciebie...

    1. Naleśnikiem, to z jednej strony z czymś mięsnym i pikantnym, bo takie sam lubię, z drugiej - z czymś serowym, szpinakowym albo rybnym, bo takie lubi moja żona.
    2. Chciałbym, żeby mi Witkacy wyrysował portret...
    3. Ja nie powinienem mieć żadnych supermocy, bo najczęściej myślę, że fajnie by było jakąś mieć w sytuacji, kiedy mógłbym taką w niecnych celach wykorzystać. Kiedyś był taki serial o dziewczynie, co miała tatę - kosmitę i w związku z tym moc zatrzymywania czasu. Łączyła dwa palce i wszystko wokół niej zamierało. Marzyłem o takiej mocy nie raz podczas egzaminów. A kilka razy by mi się przydała, kiedy wracałem nocą z męskiego spotkania - zatrzymał bym czas, z lekka wytrzeźwiał i mógłbym wrócić do domu w stanie nie nie wywołującym nerwowości u mojego Kochania... A kiedy byłem - ja i koledzy - w wieku hormonalnych burz, to zazdrościliśmy Supermenowi, że potrafi widzieć przez materię... wszelką. Nam by wystarczyło, gdybyśmy mogli przewiercać wzrokiem tekstylia... No, supermoce nie dla mnie... choć miło by pewnie i było...
    4. No, żeby minie Witkacy mógł sportretować, to by było jak najbardziej ok.
    5. Dialogi Platona (i wtedy cała filozofia była by dopiskami do Marcina :-)) albo 'Imię róży'
    6. Że to wszystko wina cyklistów! (Choć to pewnie i tak prawda, Monty Python nie mógł się aż tak mylić...).
    7. Piwo. No, może nie Lecha i nie Tatrę...
    8. Patrz punkt 3. Wolę już bardziej nie popuszczać wodzów fantazji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jest głupio samemu odpytywać siebie, więc to prawdziwa radocha poczytać o kimś pokrewnym.

      Z Platonem poszedłeś ostro! Brawo. A i moc nielicha się marzyła w młodości. Ja bym chyba wolał być niewidzialnym. Więcej możliwości do uprawiania... OK, kończę!

      Usuń
    2. No... coś mi się kojarzy o szatni...? :-)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Tu by można podyskutować - być niewidzialnym ale jednak widzieć tylko to, co oczom dane (nawet w miejscach zakazanych), czy widzieć wszystko i wszędzie i zawsze, kiedy przyjdzie ochota, ale nie móc się wkraść w różne niedostępne normalnie zakamarki...

      Taki dylemat i znowu się czuję, jakbym miał 15 lat ;-)

      Usuń
    5. Dylemat co się zowie... Ja bym tak tego nie ugryzł. Kurde, poniedziałki jednak sprzyjają niezłym medytacjom! Ale na mnie już czas. Jutro wstaję o 4 rano!

      Usuń
  8. Moi poprzednicy - patrz komentujący, skupili się na Twoich pytaniach, Twojego ambitnego podejścia do tematu blogowych łańcuszków, myślę, że wynika to bardziej z Twojej wrodzonej ciekawości świata i ludzi, aniżeli z belfrowskiej (nabytej zresztą) natury.

    Ja pozwolę sobie odejść od Twoich pytań, choć w zaciszu swojej komputerowej strony mocy odpowiedziałam na nie dla własnej przyjemności. Mnie zatrzymały Twoje odpowiedzi na "zadany" Tobie łańcuszek. Niektóre są zgrabnie ominięte, ale zasmucająca jest odpowiedź o przyjaźni. "Niemal w 100% zniknęło" oznacza, że jakiś niewielki fragmencik się uchował - dbaj o to, bo warto, a może i cudownie się rozmnoży i za jakiś czas na to samo pytanie będziesz mógł odpowiedzieć inaczej.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za wnikliwą lekturę moich odpowiedzi. A z przyjaźnią jest różnie, ale posłużę się cytatem:

      "Teraz widzę to wyraźnie,
      rozpadają się przyjaźnie." Za poematem "Cisza" Bohdana Zadury.

      A sama przyjaźń. Cóż, jak się pogubiło kumpli (czytaj:przyjaciół), bo się nie miało siły inwestować w to...ech...uczucie, to trudno znaleźć nowych. Bo nowi mają jeszcze pewnie przyjaciół starych.

      Tak to wygląda. Przyzwyczaiłem się.

      Usuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.