środa, 14 listopada 2012

Kto da więcej?

Niedawno w obcym miejscu, na obcym sprzęcie chciałem sprawdzić coś na blogu swoim i wpisałem adres odpowiedni do... wyszukiwarki zamiast na "pasku." Oczywiście znalazłem "się", ale ze zdumieniem odkryłem, że mój blog stał się, jak każda witryna internetowa, przedmiotem analiz - ile osób wchodzi dziennie, skąd wchodzą i jakiego są wyznania i orientacji (Ok, żarty...).

Najciekawsza informacja dotyczyła wartości (konkretnej) mojego bloga. Otóż według jednych źródeł moja strona warta jest ...7 $, a według innych 137!

Zaciekawiło mnie to. Ktoś zapłaciłby 7 dolców za moją stronę? Come on! Tak nisko nie upadłem. A z drugiej strony (nomen omen) 137 to też nie jest oszałamiająca kwota...

Przypomniał mi się onegdaj obejrzany odcinek jakiegoś serialu komediowego, w którym szef pewnej wielkiej firmy, wiodąc nudne i stabilne życie, zaproponował jednemu dziwnemu bohaterowi interes życia: "Sprzedaj mi to, co cię spotkało." Interes dobito i wielki szef mógł błyszczeć wśród znajomych kompletem nieużywanych w jego środowisku dykteryjek z (czyjegoś) życia wziętych...

Tylko czy ktoś chciałby "kupić" moje życie? Nauczyciela dojeżdżającego do pracy PKS-em, walczącego z dwójką dzieci i polską rzeczywistością?

13 komentarzy:

  1. Nie chciałbym kupić Twojego życia, ale to nie znaczy, że jest nieciekawe, albo nic nie warte. Myślę, że to całkiem niezłe życie. Rzecz w tym, ze chyba każdy jest przywiązany najbardziej do swego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, myślę, że ci, którym się w życiu nie powiodło, odwiązaliby się od swego żywota bardzo chętnie...

      pzdr

      Usuń
  2. Ale pomyśl, za ile mógłbyś sprzedać wszystkie książki przez ciebie przeczytane? Ja bym chciała też trochę twojego talentu do pisania, bo swojego mam za mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie mów, nie mów. Jeśli 3/4 Polaków (tu i za granicą) nie potrafi się wysłowić i robi żenujące błędy każdego rodzaju, to tak naprawdę talent masz.

      Piszesz dobrze, jasno i komunikatywnie. To sporo, uwierz mi...

      Ściskam!

      Usuń
    2. z tym się zgadzam, wczoraj idąc za licealistka słyszałam rozmowę w której co drugie słowo praktycznie było na k. czasami przeplatane tym na ch.

      Usuń
  3. Myślę, że są tacy, którzy by się chętnie z Tobą na życie zamienili, pytanie, czy sam byś się na taką zamianę zdecydował...
    A swoją drogą - jak sprawdziłeś wartość swojego bloga? Aż jestem ciekaw, na ile mnie wycenią, ale nie wiem, jak to sprawdzić :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, nieźle... jak można to sprawdzić? Jakiś link? :P

    OdpowiedzUsuń
  5. w dzisiejszych czasach wszystko już można przeliczyc na pieniądze....

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla zainteresowanych - to dwa takie miejsca:

    http://www.statscrop.com/www/oslofrancja.blogspot.com

    http://statsie.com/oslofrancja.blogspot.com

    Ja po prostu w wyszukiwarkę wpisałem adres bloga i wyskoczyły adresy tych miejsc.

    Może mnie przebijecie? Kogoś wycenią na 200 zielonych?

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi wyceniło na 260 UDS tu:

    http://www.webstatsdomain.com/domains/dhousehusband.blogspot.com/

    Później wcisnąłem coś, co się zwie 'Pagerank' i wartość automatycznie spadła do 163 USD. Nie wiem, co to oznacza. W każdym razie potaniałem i to znacząco. A http://www.statscrop.com pokazuje 170.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję się jak ubogi krewny teraz...

      Usuń
  8. E, mi to pachnie jakąś ściemą - co oni mają za kryteria? I skąd taki nagły spadek 'wartości'? Dziwne to to...

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.