piątek, 5 października 2012

Urywki ostatniości IX

I

Powiało wczoraj. Mieliśmy kolację przy świecach, bo prąd wyłączyli i 2 godziny unplugged żyliśmy. Ja pamiętam takie historie z dzieciństwa, bo stopnie zasilania odcinały całe dzielnice od energii. Pamiętam te ciemności, w jakich pławiła się moja ulica.

Pamiętam, jak zamykaliśmy się z braćmi w kuchni i rzucaliśmy się w mroku kapciami.

Niejedno podbite oko potem...

II

Przedwczoraj Żona do mnie:

- Nie jedz tych grzybów. Jesteś ojcem rodziny.




16 komentarzy:

  1. ale ile dzieci się urodziło po tych ciemnościach :))))tekst zony spowodował, że zaczęłam się smiać na cały głos!!!! szacunek!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas już ciemności są mnie... hmmmm "kreatywne."

      ;-)

      pzdr

      Usuń
  2. no żonę masz bezbłędną:-)

    ja pamietam że jak nie odrobiłam lekcji to mogłam zwalić na brak prądu ... przechodziło:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak, jak się jest ojcem rodziny, to trzeba uważać na odloty po grzybach, pewne zabawy już nie dla tatusiów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś tak czułem, że ktoś w halucynogenne klimaty uderzy...

      pzdr

      Lemmy chyba grzybów nie wcinał, co?

      Usuń
    2. A nie wiem, nie chwalił się...

      Usuń
  4. Wiesz ile bym dała, żeby tak czasem własnie wieczorem choć na godzinkę wylaczyli prąd? Ehhh też pamiętam te czasy - uwielbiałam jak tato gonił i szukał świeczek...chyba sama dziś wyłączę korki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, w dobie kryzysów wszelakich energetycznych masz to jak w banku za jakiś czas...

      ;-)

      Usuń
    2. Oby! Bo szczerze - przydałby mi się wieczór wyciszenia...

      Usuń
  5. no to za 9 miesięcy będziesz sobie przypominał jak się pieluszkę zakłada;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Antek, a moze to byl znak, zeby tak zainscenizowac prawdziwa kolacje przy swiecach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kolacja przy świecach swój klimat ma :)
    Żona ma racje, ojciec rodziny to ważna osoba, szanować się ma :) ale uśmiałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W zeszłym roku w grudniu byłam świadkiem jak wyłączyli cały odcinek Krakowskiego Przedmieścia przed Pałacem Prezydenckim i tego uważam nic nie przebije ;)

    http://omnipotencja.blogspot.com/2011/12/grudzien-jak-po-grudzie-czyli.html

    Pozdrawiam i w zaistniałych okolicznościach życzę romantyzmu oraz t-lightów z ikei ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.