środa, 17 października 2012

Tymczasem w Polsce - kurde, kocham ten kraj!

22 komentarze:

  1. Ja też uwielbiam:-)


    Wczoraj boki zrywałam, jak usłyszałam o Stadionie Narodowym:D:D:D

    Takie rzeczy... Takie rzeczy Panie tylko w Polsce:)

    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko! Trochę dystansu do wszystkiego i można się poczuć jak w jakiejś grotesce rodem z Gombrowicza lub Witkacego...

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Z pewnością wczorajsza sytuacja byłaby zgrabnym tłem do powieści typu 'współczesny Gombrowicz 2' :D

      Usuń
  2. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak głośno się śmiałam jak podczas oglądania TEGO pościgu! Duma mnie rozpiera, to lepsze niż jakiś Monthy Python!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo my, Polacy, jesteśmy tacy... że brak mi słów.

      pzdr

      Usuń
  3. No i może nie mamy najbardziej funkcjonalnego stadionu na świecie, za to z pewnością najweselszy.
    Jak to dziś ktoś podsumował: wczorajszy mecz był super, Anglicy praktycznie nie istnieli na boisku :-)
    Stadion jest też dostosowany do naszych narodowych potrzeb: gdyby wszystko wczoraj zadziałało i gdybyśmy, nie daj boże, jeszcze nie przegrali, na co byśmy dziś narzekali?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trać wiary - coś by się znalazło.

      ;-)

      Usuń
  4. Właśnie się nad podobnym postem zastanawiałam - byłeś pierwszy :) A dach rozłożyłeś? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czapkę z daszkiem!
      A ten post to czysty impuls, za parę dni się kompletnie przeterminuje.

      Usuń
  5. A ja uważam, że za bardzo się kajamy!
    U innych wszyscy by się starali zrozumieć, że katastrofa naturalna, oberwanie chmury a my nic tylko znów plujemy we własne gniazdo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iw, i tu masz rację. Ludzie za szybko zapominają, że w naszych czasach o wszystkim błyskawicznie zapominamy. Pamięta ktoś jeszcze schizy w CZERWCU, gdy Rosjanie mieli przejść przez Warszawę?

      Mało kto.

      A my się tutaj unosimy jakby nie wiem co się stało.

      Ale najgorsze jest to, że wkrótce znowu się zrobi jakaś popelina i kaszana, bo nikt nie wyciągnął wniosków z podobnych wpadek.

      pzdr

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Heh... sam Gombrowicz by tego nie wymyślił :P

    OdpowiedzUsuń
  8. To popatrz na to - fontanny jak w Dubaju, tylko palm brak ;)

    http://youtu.be/z7BKyISjSHE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie park wodny. To jednak wybitnie wielofunkcyjny obiekt. Ciekawe, co się stanie, jak śnieg zacznie padać?

      Usuń
  9. hehehe ja to sie nawet cieszę bo mąż został w domu na mecz, było wino, chipsy, meczu nie było więc.....:P

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, te momenty były akurat fajne, biegaczom należy się wdzięczność za promyk słońca, który wpuścili pod niezamknięty dach Narodowego.
    Ogólnie jednak to kompromitacja.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.