wtorek, 30 października 2012

SPA

SPA.

Dla kobiet to oaza spokoju. Miejsce, w którym odpocznie umęczone ciało Matki Polki. Cała reszta zaś rozpłynie się w kosmosie nieludzko przyjemnych i do bólu hedonistycznych zabiegów. Kąpiele, masaże, pilingi, lakierowanie... Obróbka powierzchni wołającej o renowację.

Dla facetów spa to S ex
                             
                             P apierosy

                 A lkohol

Czym jest spa dla autorów tej oto wielkopowierzchniowej reklamy nie wiem...



Poddaję się.

Dla ułatwienia dodam, że jednym z efektów pobytu w tym przybytku jest porośnięcie fioletowym bzem...



21 komentarzy:

  1. Te porośnięcie bzem spowodowane jest bliższym kontaktem z naturą, po prostu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym tam nie poszedł - wygląda, jakby tam spuszczali ludziom ostry wpier**l, a później zakopywali w krzakach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam to samo powiedzieć! socjo

      Usuń
    2. Poprawiłeś mi od rańca humor tym ocenzurowanym wulgaryzmem!

      Usuń
  3. No właśnie mnie najbardziej niepokoją te dwa lima (żeby nie powiedzieć pizdy pod oczami) przy tym ten niewinny bez to pikuś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na ten aspekt nie zwracałem uwagi. Kurde, to jest dopiero materiał do dywagacji.

      pzdr

      Usuń
  4. Nie wiem, ale się dowiem :D mam zaproszenie na zabieg do nich :) mam się bać ? :P

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest młoda Horpyna. Lepiej nie iść.

    OdpowiedzUsuń
  6. To Spa z okazji halloween, więc stąd taka mroczna sceneria pewnie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm... Cóż autor "utworu" miał na myśli... Pani wyjdzie fioletowa jako ten kwiat? Strach się bać, jakimi metodami to osiągną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcin, parę komentów wyżej, dał niezłą sugestię...
      ;-)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Lilka, bez...
      Ja jestem mężczyzną. Dobrze, że chociaż fiolet z niebieskim mi się nie pomieszał!

      ;-)

      Usuń
  9. Hej, ja tak wyglądam co rano, przed kawą :)
    (Tylko nie wiem czy w związku z tym powinnam się tam wybrać, czy nie.
    No bo nie ma co wywarzać otwartych drzwi...)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że nie jest to trend obowiązkowy ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.