piątek, 21 września 2012

Silnia

Siłownia. Nie wspominam tego miejsca zbyt dobrze. Na drugim roku studiów układ zajęć zmusił mnie, by wychowanie fizyczne realizować podnosząc ciężary, szarpiąc się z hantlami i jeżdżąc na rowerze donikąd.

Bywało zabawnie, gdyż większość czasu udzielałem się w kółku dyskusyjnym, które powołaliśmy do życia w wyżej wymienionym miejscu. Ale było też kiepsko, gdy w ramach zaliczenia trzeba było "wycisnąć" wrzuconą sztangę ważącą 50 kg.

Odpadłem. Nie dałem rady, ale semestr i tak zaliczyłem.

I w tym miejscu mój kontakt z siłownią się urywa. Zresztą z bywalcami siłowni mi też nie po drodze. Jakoś tak światopoglądowo nie jesteśmy kompatybilni...

Ale do rzeczy!

Wchodzę dziś do dużego sklepu. Szukam czegoś na obiad. Przy okazji wertuję prasę, bo warto wiedzieć o najnowszych aferach. Nagle przeszywa mnie wzrok dżentelmena z okładki pisma KiF, czyli kulturystyka i fitness. Mój żywy wyrzut sumienia wrzeszczący:


CO ZROBIŁEŚ ZE SWOIM CIAŁEM!!!
 GDZIE TY MASZ MIĘŚNIE?!
 RUSZ SIĘ SPRZED KOMPUTERA!!!

Musiałbym mu przyznać rację, ale ja się przynajmniej nie boję kurczaków...





6 komentarzy:

  1. Dla prawdziwego pakera kurczaki są przede wszystkim za chude. No to się przy okazji pochwalę: ja na razie 100 ;) Rocketfuel by się smiał ale nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. Albo jeszcze ostatniego kurczaka nie wtrząchnąłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za chude? Teraz karmi się kury takimi mieszankami, że same kury pewnie wyglądają jak z siłowni!

      pzdr

      Usuń
  2. Ja przynajmniej z czystym sumieniem mogę o sobie powiedzieć: same mięśnie, ani grama tłuszczu! (Tyle, że tych mięśni z 10 kilo za mało, żeby było przynajmniej przyzwoicie... albo, żeby nie było obciachu.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę - ja z tych misiowatych, ech...

      Usuń
    2. Nad 'misiowatością' można popracować, ja za to za cholerę nie mogę masy zwiększyć... Może mam tasiemca?

      Usuń
    3. A ja się uprę - przyjemniej zyskiwać niż tracić. Zwłaszcza jak ktoś (jak Ty) lubi kuchnię i okolice.

      pzdr

      Usuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.