sobota, 8 września 2012

Osiem nóg, to mój wróg


Tymek się kąpie. Siedzi w wannie i chlapie wodą na ściany i świeżo umytą podłogę. Tryska energią, więc decyduję się szybko skończyć te figle, sięgnąć po ręcznik, wytrzeć młodego i zapakować w piżamę. Ręka wędruje po ręcznik, rozwijam go, a z ręcznika wypada wielki wypasiony PAJĄK!!!

Może to niemęskie, ale (eufemizm!!!) nie lubię pająków i wolę nie wchodzić im w drogę, gdy nie mam przy sobie włączonego odkurzacza. 



Pająka zawinąłem z powrotem w ręcznik i wyniosłem do ogrodu. Oby już nie wrócił...

Synek też po swojemu zareagował na moje spektakularne zwycięstwo przeciwko przedstawicielowi rodziny pajęczaków. 

- Tata, ale ten pajor był duży! 
- Był, synku, był... Mam nadzieję, że więcej ich w domu nie ma.
- A ja myślałem, że mam pająka w wannie. Ale się przyjrzałem i to był tylko fifolek.

19 komentarzy:

  1. Ojejuśku! Popłakałam się ze śmiechu! Uściski dla Tymka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze,że fifolka nie wyrzucił :-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, zdjęcie już mogłeś sobie darować ;) niektórzy czytelnicy, jak na przykład ja - bywają arachnofobami ;) bleh. obrzydlistwo. moje każde starcie z pająkiem to walka pomiędzy: zabij dziada jak najszybciej!, a szkoda zabijać biedne zwierzę... Ostatnio takiego bydlaka goniły po podłodze moje psy - BO BYŁ TAKI WIELKI!!! bleh, jak już mówiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, chciałem nawet bardziej schematycznego ośmionoga, ale ten się trafił, więc...

      ...już nigdy więcej tego nie zrobię.

      Usuń
  4. hahahaha dobre, dobre!!! :)fifolek hahaha:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale 8 nóg fifolka???? Nie ogarniam;-) Tymek the best!
    A ja tam lubię pająki. Nieco mnie fascynują. Choć tarantuli nie będę w domu hodował.
    Dobrej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kiedyś trzymałem ptaszniki. Ciekawe stwory. Chłopaki coś mają w genach: Tytus ostatnio złapał pająka- takiego mniej więcej, jak na Twoim zdjęciu, zresztą złapał go w łazience. Pająk był całkiem spory, jak rozstawił nóżki, sięgał od końca do końca tytusowej rączki. Tytus z uśmiechem: 'Przestraszę mamusię!' i pobiegł do kuchni z wyciągniętą łapką i dzikim okrzykiem WłłłaaaaA!
    Mamusia się przestraszyła oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieźle można zbajerować dziewczynę - "Wpadniesz do mnie? Mam dorodnego ptasznika."

      Usuń
  7. Swoją drogą muszę się przyjrzeć czy fifołek wygląda jak pająk :P a to chyba macie w swoim męskim zwyczaju: bo mój mąż na widok pająków skacze na łóżko :) i wtedy męskie obowiązki Pana Domu przejmuję ja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, kobiety boją się myszy, a mysz w porównaniu z pająkiem...to mysz.

      Usuń
    2. No ja się nie boję myszy :) jedyne co mnie ostatnio wystraszyło to jaszczurka - bo nie na co dzień śpi się w pokoju z jaszczurką...ale to tylko w Indonezji :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Tylko dorośli gdzieś coś po drodze gubią...

      Usuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.