wtorek, 25 września 2012

Heterotelia

Trudne słowo na dziś. Od  czasu do czasu wszyscy jej doświadczamy.

Czym jest heterotelia? Jest to rozbieżność pomiędzy naszymi zamiarami, szlachetnymi pobudkami, a tym, co faktycznie, chcąc nie chcąc, osiągamy - czyli klapą.



Chcemy dobrze, wychodzi jak zawsze albo i gorzej...

Jak to było u mnie dzisiaj?

Parę tygodni temu zgodziłem się na ochotnika przeczytać bajkę w przedszkolu Synka. W jego grupie, wszystkim Leśnym Misiom. Wybrałem wczoraj książeczkę i lekko stresując się okolicznościami (nigdy nie przemawiałem do przedszkolaków), pojechałem po pracy do przedszkola.Przezornie przebrałem się wcześniej, bo w szkole miałem na sobie koszulkę z trupią czachą...

Otwieram drzwi, Tymek mnie widzi i już oczy powlekają się łzami.

- Tata, do domu!

Pani opanowała sytuację. Usiadłem na fotelu, otoczyła mnie grupka wpatrzonych jak w obrazek dzieciaków (w końcu jakiś facet w ich krainie!), zaczynam czytać/opowiadać o Zuzi i jej kocie Mruczku.

Dzieci w większości słuchają, obserwują ilustracje, ale Tymek (zna tę bajkę) rozwiązuje mi sznurowadła. Czekam na eksplozję...

Kończę czytać, dzieci mnie przytulają, dziękują, Tymek wyje:

- Do domu!!! Do domu!!!

Pani szybko rzuca pomysł, żeby cała grupa wyszła na plac zabaw, ja się ewakuuję.

Chciałem dobrze, wyszło do dupy...

A jeszcze 15 minut wcześniej dzieciaki  śpiewały Tymkowi 100 LAT,  a koleżanki z grupy go całowały, bo Synek ma dziś urodziny.

I co? Można mieć spieprzone urodziny? Można. Nawet mając je dopiero 4 raz w życiu...


13 komentarzy:

  1. Tak bywa, ale kolejny raz będzie lepiej:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy ja wie czy od razu spieprzone... Może do końca zycia zapamięta te pierwsze buziaki od dziewczyn ? :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale z przedszkola wrócił Młody zadowolony! Przedziwna moc dziecięcej regeneracji psychicznej.

    Ja rozpamiętuję akcję przez 2 godziny, on zapomina po 15 minutach...

    OdpowiedzUsuń
  4. wiesz dzieci w jednej chwili Cie kochają a w drugiej juz mówią "nigdy nie będziesz moją przyjaciółką" :)w jednej sekundzie są szczęsliwe a zaraz maja atak histerii, że chcą zółtego cukierka a nie zielonego:) ja bym się na twoim miejscu nie martwiła :) za chwil kilka będziesz jego superbohaterem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki.

      Znam dobrze te mechanizmy i sam się sobie dziwię, że jeszcze coś jest w stanie mnie zaskoczyć...

      pzdr

      Usuń
  5. A tak przy okazji wszystkiego najlepszego dla Tymka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak mogłeś?! Ukradłeś mu show! : )
    Uściski dla jubilata!

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja myślałem, że będzie coś o heterykach, albo chociaż heterach :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Może jestem okrutna, ale popłakałam się ze śmiechu, gdy to czytałam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tak lubię dawać innym radość...

      Cieszę się!

      Usuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.