piątek, 7 września 2012

Ewentualnie fajkę

Wałkujemy ostatnio w pokoju nauczycielskim stary jak świat temat - w jakiej epoce żyłoby się najlepiej? Ktoś rzuca, że byle nie w romantyzmie, bo "chyba bym zatłukła tych wszystkich rozmemłanych facetów",
ktoś dodaje:

- W Młodej Polsce by było Ok. Ten dekadentyzm, ten absynt...
- ...choroby weneryczne - dodaję.
- Nie bądź taki mądry! Absyntem by się odkaziło. A ty kiedy chciałbyś żyć.
- Chyba bym się znalazł w wiktoriańskiej Anglii. Odprasowany surdut, służący, ewentualnie służąca, cygaro albo fajka. No i kluby tylko dla mężczyzn.



- Ależ z ciebie mizoginizm bije.
- No co ty? - spieszę prostować. - Rozejrzyj się. Mnie tu otaczają same kobiety. Same!

To duża przerwa. Około 25 kobiet mówi jednocześnie.

Poproszę cygaro!

Ewentualnie fajkę...


15 komentarzy:

  1. U nas panowie nauczyciele (jest ich trzech plus dyrektor) to już nawet do pokoju nie przychodzą na dużej przerwie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, z pokoju nauczycielskiego angielskiego klubu nie zrobisz, choćbyś zapalił fajkę i cygaro naraz i popił starą whyski...

    OdpowiedzUsuń
  3. spoko, Dex pozbywa się tylko chłamu z ulicy, sprzata niebezpiecznych:)

    co do epok..zawsze chciałam posłuchać Jezusa na żywo, tak chocby godzinkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł z Jezusem. Krótki kurs aramejskiego i gotowe!

      ;-)

      Usuń
  4. Wytrzymać z tyloma babami to też sztuka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym sobie wybrała czasy regencji, też Anglia. Chociaż z moim szczęściem... Wydaliby mnie za jakiegoś okropnego żabola z wielką kasą... :-/

    OdpowiedzUsuń
  6. Między samymi kobietami mężczyźnie pewnie nie jest łatwo :)
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajka, zdecydowanie. A tytoń aromatyzowany whisky lub koniakiem. Mój ulubiony!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.