czwartek, 9 sierpnia 2012

Tymek soundsystem

Stali Czytelnicy Maszyny do pisania wiedzą, że Synek mój jest fanatykiem wszelkich głośników, kabelków, przedłużaczy, trójników etc. Cóż, mając dziadka inżyniera-elektryka coś musiało się w genach Tymkowi dostać.

Wczoraj padało. Dzieciaki znudzone. ja zero konceptu, co zrobić, by to pasmo nudy czymś przerwać i nagle mnie olśniło! Wpadł mi w oko tekturowy sześciopak po piwie. Potem wpadły mi w oko głośniczki komputerowe, które Synek pożyczył (czytaj - wyłudził) od jednego wujka i jednej cioci i ... więcej Tymkowi nie trzeba było mówić.

Oto efekt!


Tak wygląda tył:


A tak wygląda przód:



Kabel podłączony do mojej mp3 + rozgałęziacz na trzy głośniczki. 


Tymek tańczący na stole w rytm swojego ulubionego zespołu I'M FROM BARCELONA. 

2 komentarze:

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.