niedziela, 19 sierpnia 2012

Mistrz ciętej riposty Anno Domini 1999

Kolejny skrawek wyrwany z bezmiaru przeszłości.

Akcja dzieje się w pociągu, którym co poniedziałek jechałem do z Kalisza do Poznania. Jak zwykle cały skład wypełniony młodymi, żądnymi wiedzy (i tytułu magistra), pasażerami. Siedzę w ośmioosobowym przedziale. Ciasno, duszno, okno ledwie daje się otworzyć.

Na przeciwko mnie siedzą dwie dziewczyny i chłopak. Wybitnie rozgadane i wesołkowate towarzystwo, którego obecność może męczyć po jakimś czasie.

Dojeżdżamy do Poznania. Dziewczyny zaczynają molestować chłopaka:

- No, Adam, nie bądź taki. Możemy przyjść do ciebie dziś na kolację?

Chłopak na to:

- A co ja mam na drzwiach napisane MIESZALNIA PASZ?

11 komentarzy:

  1. No trochę pojechał po bandzie, ale to student był, tak ? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak! Kiedyś to studenci mieli klasę i umysły jak brzytwy!

      Usuń
  2. Jak się jest nachalnym, trzeba się liczyć z konsekwencjami :-)
    A pan Adam w sumie jakąś tam klasę pokazał - nie, żeby od razu liczył na kolację ze śniadaniem... A może mógłby, kto wie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sobie tak pomyślałem.

      Jem w domu od tamtej chwili w pociągu...

      Usuń
  3. hahaha z opisu wynika, że reakcja adekwatna do sytuacji - żeby się koleżanki tak wpraszały ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety koleżanki z racji zachowania chyba trochę zasłużyły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale skończyło się Ok. Takie dogryzanki typowe dla znajomych, którzy znają się od przedszkola.

      Usuń
  5. Riposta godna współczesnych prokonsumpcyjnych czasów:) Pozdrawiam z zamierzchłej odchłani pełnej rdzy na którą nałożyłem osobiście Hammerrite I klasy i zapraszam do zaglądania:) Pomylony_Gar

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.