sobota, 18 sierpnia 2012

Krok w stronę przepaści

Nie spodziewałem się, że mój poprzedni post wzbudzi taki odzew. Kilku osobom udało się pchnąć mnie w stronę krawędzi, za którą otwiera się otchłań swoistego ekshibicjonizmu. Zdecydowałem się więc wrzucić fragmenty większej całości, nad którą pracowałem kilka lat temu. Niby to miała być powieść, ale wyszło jak zawsze - nie wytrzymałem kondycyjnie i urwałem po jakimś czasie.

Całość miała mieć tytuł NIE NAWRACAJ SIĘ BEZ MOJEJ WIEDZY.

Nie wiem, ile jest to warte. Być może lepszy ze mnie blogger niż "prozaik." Sami ocenicie po lekturze początku pierwszego rozdziału.

PS

Co ja, kurde, wyprawiam...


13 komentarzy:

  1. Się Kolega uzewnętrznia :)))
    Znaczy zabieram się za lekturę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No, a ja czekam na więcej. Zapowiada się obiecująco. Boję się tylko, żeby nie powstał z tego żaden kryminał... Oby nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, na Jowisza, tylko nie kryminał. ja mam zbyt humanistyczny umysł!

      Usuń
  3. To nie pisz powieści, ale opowiadania...
    Już wiesz ,że nie lubisz długich...
    E tam wyprawiasz ;-))
    Sprawdzasz, co da radę albo nie, idę czytać...

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam - i powiem Ci zupełnie szczerze: gdybym miała w ręce Twoją książkę - przeczytałabym ją jednym tchem! Uwielbiam takie właśnie historie! a dodatkowo mam dziś wolny cały dzień - nie ma na co czekać - powiem tylko jedno: pisz i wydawaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bello, dziękuję Ci serdecznie...

      Ale wiesz, nie chwal dnia przed ostatnim rozdziałem!

      Usuń
  5. Przynajmniej się dowiesz. Lecę czytać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Autorze, a w .doc, .rtf albo.pdf to się da dostać od Ciebie? Tak na czytnik?

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.