środa, 29 sierpnia 2012

Końcowka

Sierpień. A w zasadzie końcówka sierpnia. Jeden z ulubionych momentów roku - drży lato, które powinno za chwilę ustąpić pod naporem chłodnych poranków i coraz szybszej ciemności.

W drzewach zbiera się ptactwo. Światło jest jakieś inne. Poważniejsze.

Dziś umyliśmy basen dzieciaków. Spuściliśmy z niego powietrze. Pozbieraliśmy zabawki z trawy. Ostatnie dwa piwa (Warka Radler) tych wakacji.



PS

Piwo piłem z Żoną, nie ze Snoopym...

13 komentarzy:

  1. Jak tak czytam, że ostanie...to hmmm? czy dla mnie jutro kończy się świat, że 30 sierpnia obchodzę 30ste urodziny?

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj już basen zabrany?
    Nic a nic nie będzie cieplej już ??

    OdpowiedzUsuń
  3. .."W złotą jesień już i my płyniemy, choć o lata czarach jeszcze marzę..."

    OdpowiedzUsuń
  4. Przed nami jeszcze złota polska jesień...

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż, taka kolej rzeczy... Jesień też bywa miła:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie!

      Kocham jesień. Ulubiona pora roku!

      Usuń
  6. ja się cieszę, bo mam pogrupowaną muzykę na różne pory roku:)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Drży lato" - piękne sformułowanie!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.