czwartek, 2 sierpnia 2012

Dwa suchary z 1999

Czy ktoś pamięta jeszcze reklamę banku, w której "grał" bobas "mówiący" głosem Cezarego Pazury? 

Ja całość pamiętam jak przez mgłę, ale utkwiło mi hasło, jakie powtarzała wtedy cała Polska: pod koniec każdego spotu Pazura oznajmiał:

BOGDAN MÓWI BANKOWY.

Trochę absurdalne, trochę komiczne, bo niby to ten dzieciak mówi, w sumie udane.

A więc znalazłem w moich memuarach wpis nawiązujący do owej reklamy. Ponoć wybrałem się raz do jakiegoś saloniku prasowego i poczytałem sobie przy okazji broszurkę z kawałami. Teraz coś takiego już nie istnieje. Kiedyś (lata 90) w każdym kiosku można było kupić grubsze lub cieńsze książeczki zbierające starsze lub nowsze z reguły  kompletnie nieśmieszne dowcipy. Mnie rozśmieszyły dwa.

Dlaczego Bogdan mówi bankowy?
Bo Commercial Union by nie wymówił.

A drugi brzmi o wiele bardziej uniwersalnie:

Dlaczego zebry nie jeżdżą samochodami?
Bo nie mogą zapiąć pasów.


Dziś nikt by nie zajarzył pierwszego, a drugi może wpasowuje się w poziom szkoły podstawowej, ale może komuś poprawią humor te dwa suchary sprzed dekady.

5 komentarzy:

  1. Nie pamiętam tej pierwszej reklamy o Bankowym, ale druga całkiem śmieszna...:-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja pamiętam Bogdana, może już niedokładnie samą reklamę, lecz hasło jest nieśmiertelne;-) Pozdrawiam! ldbrd

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie pamiętam, ale pamiętam taką oto reklamę.
    Mąż i żona leżą w łóżku i czytają. Podchodzi do nich około pięcioletni synek i prosi "Tatusiu, zrób mi braciszka". Jakoś go zbywa, żona przejmuje inicjatywę, gaśnie światło.
    Chyba następny dzień. Mąż i żona siedzą w jakimś pokoju, żona trzyma niemowlę. Wchodzi chłopczyk + kilka jego klonów.

    Morał:
    KSEROKOPIARKA FIRMY CANON POWIELI WSZYSTKO!
    Evik

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim ulubionym hasłem reklamowym sprzed wielu lat jest: "Różni ludzie, różne potrzeby". Nie pamiętam, czego to była reklama. Nie wykluczone, że jakiegoś funduszu emerytalnego, a może uniwersalnego suplementu diety ?... Hasło to jest bardzo użyteczne jako cięta (ironiczna) riposta w różnych sytuacjach życiowych...

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.