niedziela, 17 czerwca 2012

Pozytywy negatywu

Polska odpadła (a wszem i wobec wmawiano nam, że piłki z Biedronki same wpadają do siatki).

Noc spokojna. Dzieci śpią. Żadnych drących się zapijaczonych kibiców pod oknami. Zero fajerwerków.

Od poniedziałku nic nie będzie przesłaniało burdelu w Polsce.

A od lipca pewnie niezłe kwasy zasponsorują nam rządzący. I to będzie na serio...

12 komentarzy:

  1. I wróci wszystko do ładu, ale wcześniej czeka nas jeszcze sąd nad Smudą i chłopakami z reprezentacji. Ciekawe czy jaką komisję sejmową utworzą w tym celu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komisji nie trzeba. Każdy każdego oskarży o cokolwiek i będzie po staremu... Pardon, stadiony do utrzymywania zostaną.

      Usuń
  2. Celne. A na dodatek jeszcze jednego generała nam zastrzelili krzycząc, że to samobójstwo. Bardziej mnie zdenerwowała ta informacja niż porażka z Czechami. Jest gorzej niż myślimy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że gorzej. Zaczną się oczy otwierać, zaczną...

      Usuń
  3. Mnie się teraz w Poznaniu podoba. Lubię jak jest gwar i to międzynarodowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo, szczerze mówiąc, niewiele trzeba, by Poznań był ładniejszy niż zwykle... Miasto ma dość ponure centrum, więc kibice i flagi jakoś to anulują...

      pzdr

      Usuń
    2. Mam na myśli ilość ludzi i odgłosy miasta. Nawet to, że nocą nie śpi. Lubię to :)

      Usuń
  4. A ja po wczorajszym - o dziwo - spałam snem spokojnym i głębokim jak nigdy... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby jak najczęściej tak Ci się spało...
      ;-)

      Usuń
  5. Zabawa w Euro jeszcze jednak trochę potrwa. Potem przyjdą wakacje. Może Grecja zbankrutuje dopiero po. Może lato będzie jeszcze złudnie spokojne.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.