wtorek, 8 maja 2012

Mroczna wiosna

Idę ostatnio środkiem mojego miasteczka. Pogoda piękna. Wiosna w rozkwicie. Ludzie porozbierani. Krótkie rękawy, spódniczki, dekolty, dzieciaki w spodenkach... Na to czekałem.

Nagle rozlega się łomot! Wściekle pracująca perkusja, ściana jazgotliwych gitar, zawodzący demoniczny głos...

Wierzcie mi - miła odmiana w moim miasteczku, w którym z samochodów dobiega najczęściej żałosne techno lub jakieś archaiczne disco z lat 90.

A tu metal! Prawdziwy. Szatański niemal.

Oglądam się za siebie, któż to prowadzi samochód, a to....

....strażnik miejski! Łokieć na zewnątrz. Twarz sroga. 30 km/h.Wszystko ma na oku.

13 komentarzy:

  1. Od raz zapałałam do niego sympatią. Lubię takie "nieoczywistości" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi się przypomniało, że jest taki niemiecki zespół metalowy BLIND GUARDIAN, protoplasta tzw. power metalu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bezcenny okaz człowieka z tym czymś ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Chuck Norris może się przy takim skryć, do dia... diaska! :P

    OdpowiedzUsuń
  5. No prosze - można się było spodziewać wszystkiego innego a nie tego :) Jak to świat może zaskoczyć :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyobraziłam sobie ten widok i poczułam te wibracje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A czego słuchał, bo to bardzo ciekawe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, po około 30 sekundach jazgotu oddalił się w stronę zachodzącego słońca. Było mroczno, głośno i wrzaskliwie...

      Usuń
  8. Ja też tak mam. Ostatnio jeżdżę z Panterą i 'Kowbojami z piekła' :-)
    Ale głośnik mi siadł i mam mono od kilku dni :-(

    OdpowiedzUsuń
  9. Antku, ty się zachwycasz, a on pewnie wyrobił dzienny limit założonych blokad i musiał jakoś odreagować ten sukces ;)))))

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.