niedziela, 13 maja 2012

Czytanie to czynność fizjologiczna

Poproszony przez Aurorę , wywiązuję się z moich czytelniczych 


O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?


Odpowiem, cytując początek wiersza Artura Szlosarka pt. "To lubię":

lubię czytać wiersze przed południem
w toalecie, gdy mieszają się światła
elektryczne i prawdziwe


Gdzie czytasz? 


Najrzadziej w domu, co powoduje dwójka absorbujących ostatecznie dzieciaków. Najczęściej w autobusie PKS-u. Pół godziny rano, pół godziny popołudniem. Do i z pracy. Lektura boleśnie cierpi w dni wolne od pracy i wakacje.

Jaki rodzaj książek najchętniej czytasz ?


Poezja, s-f i eseistyka. W dość dowolnych kombinacjach.

Jaką książkę ostatnio kupiłaś/dostałaś?

Sprawiłem sobie Lecha Jęczmyka "Dlaczego toniemy, czyli jeszcze nowsze Średniowiecze." Zbiór felietonów, esejów, szkiców wybitnego popularyzatora science-fiction oraz zażartego konserwatysty.

Co czytałaś ostatnio?


To, co wcześniej sobie kupiłem. ;-) Dzieciakom drugi tom "Poczytaj mi mamo."


Co czytasz obecnie?


Greg Bear "Radio Darwina" - nieprawdopodobnie przesycona nauką (biologią, antropologią etc) opowieść
 s-f o zarazie, jaka dziesiątkuje nienarodzone dzieci. Nie rozumiem 3/4 terminów, ale czyta się znakomicie.

Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi?

Odkąd rok temu przerzuciłem się na czytnik, problem zakładek przestał istnieć. W papierowych obiektach najczęściej zostawiam zdjęcia zrobione milion lat temu, a nie umieszczone w żadnym albumie. Nie kreślę, nie zaginam rogów. Moje niemal wszystkie tradycyjne książki wyglądają na nieczytane...

Jaka jest twoja ulubiona książka z dzieciństwa?


Żartując nieco - "Słownik wyrazów obcych" Kopalińskiego. Wertowałem go całymi godzinami. A z "dziecinnych" to z pewnością cykl o Muminkach Tove Jansson.

 Którą z postaci literackich cenisz najbardziej?


Sam Weller, sprytny służący tytułowego bohatera "Klubu Pickwicka." Postać przekomiczna, autor m.in. taki oto skrzydlatych słów:

Nazywam to jasnym postawieniem kwestii, jak powiedział
hycel, kiedy kucharka zarzuciła mu, że nie jest gentlemanem.


Zresztą, najpierw interes, potem rozrywka – jak powiedział król Ryszard
III, gdy w Towerze zamordował już poprzedniego króla, a jeszcze nie podusił jego
synów.


Ależ czegóż nie oddam za spokój – jak powiedział pewien jegomość przyjmując posadę w latarni
morskiej


Precz z melancholią – jak powiedział pewien uczeń, gdy umarła mu nauczycielka.


Ponoć mam kogoś zaprosić. OK. Niech to będzie Zdesperowany Eruana

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.