poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Zawieszenie działalności

Przemyślawszy sprawę, decyduję się na przerwę w prowadzeniu tego bloga.


Blog książkowy zostaje. 

17 komentarzy:

  1. dobra, ale wstawiaj wiersze na nowy tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. osz, a ja dopiero zaczęłam tu zaglądać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawieszam się forever, ale mam blokadę i tworzę coraz gorsze wpisy.

      Minie tydzień, dwa, trzy i się odezwę.

      Skupiam się na pisaniu o książkach teraz.

      pzdr

      Usuń
    2. Czasem lepiej coś zawiesić, niż nie być zadowolonym z efektów :)
      Powodzenia!

      Usuń
  3. Sory, ale się nie zgadzam na taki obrót sprawy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez dorzucam swoj glos sprzeciwu...nie wolno zawieszac!

    OdpowiedzUsuń
  5. No to skup się i wracaj jak już będziesz skupiony na dobre.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ok. Odpoczywaj sobie. Ale nie za długo;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A zatem trza iść czytać Cię tam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. tam, czyli gdzie?

    Nie dziwi mnie to wcale a wcale. To już enty blog w ciągu ostatnich miesięcy, który zaczynam czytać i autor robi OUT.
    A jak z ludźmi mi się tak porobi aaaa!?
    Chyba dam na mszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Co Ty za bzdury wypisujesz?! To ja tu zaglądam regularnie w każdej chwili relaksu, cieszę się wszystkimi wpisami, a Ty tu piszesz, że gorzej i że zawieszasz?! Weź się w garść, chłopie i do roboty;-P

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobra, pozbieraj, co masz do pozbierania i wracaj po lunchu.
    Blog książkowy będę czytać oczywiście, ALE jako osoba mieszkająca poza krajem mam wieczny niedobór literatury i nigdy nie jestem na czasie:(

    OdpowiedzUsuń
  11. nie przesadzaj
    zapuść nowych Luxów to Ci przewietrzą umysł. na YT jest cały album.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie zatrzymuję na siłę, bo sama mam zastoje w pisaniu i wiem jak to jest, że czasem trzeba zniknąć dla własnego dobra. Nie znaczy to, że nie będę zaglądać z niecierpliwością czy już też czas zniknięcia przeminął :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytając "majowe" posty wnioskuję, że to chwilowy stan, który minął;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.