piątek, 13 kwietnia 2012

Poranne czułości

Budzimy się hurtowo około godziny 6 rano. Ja, Synek, Kalina i Żona.

Córa ląduje w łóżku obok mamy i już rozgląda się za jakimiś zabawkami. W końcu trafiają w jej rączki książeczki, w których uwielbia odnajdywać przeróżne szczegóły. Zwierzaki, przedmioty, kwiaty...

Rozpoznaje i nazywa po swojemu (najczęściej pierwszą lub ostatnią sylabą) niemal wszystko.

- Zobacz, jak szybko dziewczynki się rozwijają - mówi Żona - Tymek w jej wieku chyba tak wyraźnie nie mówił jeszcze...

- Racja - potwierdzam -  Szybciej się rozwijają... Dopiero potem gdzieś po trzydziestce następuje gwałtowne hamowanie...

PS

Dziewczyny, nie bijcie!

8 komentarzy:

  1. w sumie ma to niewielkie znaczenie, skoro i tak WY kończycie swój rozwój w wieku lat... pięciu............................:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie będziemy bić. Jesteśmy przyhamowane ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem już sporo po 30, więc proszę o wyjaśnienie. Bić? Ale że za co? :))

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne:)dobra, nie będę bić. fajny post:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie biję. Tylko gryzę ;-P

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.