poniedziałek, 5 marca 2012

Wiersz(e) na nowy tydzień XXI

Żeby wynagrodzić fanom (Izo, Auroro, to dla Was) tego cyklu całe tygodnie bez nowych wierszy, wrzucam dziś dwa.

Autorem jest amerykański poeta William Carlos Williams, mistrz codzienności i prostoty, żyjący w małym miasteczku lekarz, który stał się klasykiem współczesnej poezji pisząc o ludziach i dla ludzi...


Czuły mężczyzna


Czuję pieszczotę własnych palców
na swojej szyi zapinając kołnierzyk
i myślę pełen żalu
o miłej kobiecie którą znałem.



Chcę ci tylko powiedzieć że


zjadłem
te śliwki
które były w
lodówce

i które
chciałaś pewnie
zachować
na śniadanie

Nie gniewaj się
tak mi smakowały
były takie słodkie
i zimne


Tłumaczyli odpowiednio Julia Hartwig i Stanisław Barańczak.

10 komentarzy:

  1. Elu, zjeść komuś śliwki to prawdziwa chamówa

    ;-)

    A tak na serio to racja - smutek z pierwszego aż parzy...

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest pewnie ta... no... metafora ;)

      Usuń
  2. "Chcę ci tylko powiedzieć że" wzruszył mnie. Coś więcej mam powiedzieć? Ale nie potrafię. :( Bardzo męski wiersz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze trzeba mówić, by czuć coś...

      pzdr

      Usuń
  3. Ożeż, czuję się jak troglodyta, bo wcale się nie wzruszyłem śliwkami, ani kołnierzykiem koszuli. Pomyślałem natychmiast z prostotą właściwą prostym ludziom, że ja też tak bym umiał pisać.
    Na przykład:

    A te ogórki kiszone

    a te ogórki kiszone
    twoją ręka otwarte
    dokończyłem
    wieczorem

    Słoność
    ciekła po mej szyi
    za kołnierzyk
    powoli

    Teraz będziesz musiała
    jeść serek
    słodki
    wybacz.

    Można też o klopsikach z niedzieli, makreli wędzonej, o paczce pumpernikla... Nawet metaforkę da się z tego zrobić.

    No to idę, przepraszając za bezczelność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego, Ove kochany, poetą nie jesteś. A William jest!

      Usuń
  4. Pewnie, że można, ale trzeba najpierw na to wpaść:)

    No i wielkie dzięki za wiersze:))))).Pzdr

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten o śliwkach rozszerza definicję poety. Może nawet rozdyma.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.