wtorek, 27 marca 2012

Skąd wiem, że jest wiosna?

To jest niezawodny znak:


Kocur wygrzewający swoje futro w oknie zakładu szewskiego. Kot znika gdzieś w okolicach października, by pojawić się na pod koniec marca. Skubaniec wykorzystuje każdy słoneczny dzień i leży jak wypchany całymi popołudniami.

Moja teściowa twierdzi, że pewnie odurza się tymi wszystkimi klejami szewskimi i jest mu najzwyczajniej w świecie błogo.

Moja znajoma miała dość dziwaczną historię związaną z tym zwierzakiem. Słoneczny dzień.Dziewczyna wchodzi na sekundę do apteki, wózek z niemowlakiem zostawia przed wejściem. Po chwili wychodzi i o mało co nie dostaje zawału - na kocyku, na nogach paromiesięcznego brzdąca, układa się do snu wyżej wymieniony kot.

Ja się śmiałem, ona mniej...

12 komentarzy:

  1. Ja się nie dziwię, że mu się podoba i że tak mu błogo. W moim miasteczku rodzinnym był kiedyś zakład szewski. Strasznie lubiłem, jako dzieciak - i do dziś pamiętam - jego zapach. Skóra... no i, kurde, ten klej chyba. Mam nadzieję, że to jeszcze nie patologia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brachu, najważniejsze to się przyznać przed samym sobą

      ;-)

      Usuń
    2. Pewnie tak. Ale serio - ten mały warsztat miał niepowtarzalny klimat i urok. I jeszcze jedna rzecz mnie tam strasznie ciekawiła: na jednej z półek stała taka trójwymiarowa , lekko wyblakła pocztówka. Jak się na nią patrzyło od frontu, to była na niej pani w bikini, jak pod kątem - ta sama pani, ale już bez bikini. Właśnie mi się to przypomniało. Intrygował mnie, dzieciaka ten obrazek...

      Usuń
    3. Znam takie z Matką Boską, ale bez bikini... To znaczy w ubraniu całkowicie...

      ;-)

      Usuń
  2. Pan Kocur podobny do Mr Jerrego, który od rana miałkoli domagając się ogrodu, aby spędzać tam błogie godziny walając się w trawie, goniąc motyle, bąki, muszki i ptaki aż do nocy :) Definitywnie wiosna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boziu, też bym Ci pewnie miauczał...

      pzdr

      Usuń
  3. Kocurowi w takim ciepełku jest bardzo dobrze, nasz też się układa na ciepłym, grzeje grzbiet :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Meteorologom w ogóle, Góralom bardziej, ale kocurowi całkowicie - zawierzam w kwestii pogody :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kot zniknął. Ponoć ma być zimny weekend...

    ;-(

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.