Po prostu delektuję się światem, który onegdaj opuściłem.
Przeglądając stos pism, trafiłem na miesięcznik dla wędkarzy. Moi bracia łowią, więc pewnie któryś sobie kupił ten periodyk. Z nudów zacząłem kartkować kolejne artykuły o przynętach, kołowrotkach, łowiskach zimowych, haczykach i Bóg wie, o czym jeszcze...
...nagle mój wzrok przyciągnęła pewna reklama (nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego).
W końcu mój wzrok przesunął się nieco w prawą stronę i tam przeczytałem takie oto hasło:
Myślałem, że nie trafię na nic lepszego od artykułu o wstrząsającym tytule "Traktorzysta... sam sobie przejechał po nogach.", a tu proszę!


rodzynki, które wynajdujesz są coraz lepsze ;)
OdpowiedzUsuńaż się boję, co będzie dalej :DDD
ja się nie boję, ja wypatruję z niecierpliwością!
Usuńhi hi hi
ooo jery! jakie to ładne:)jakie to urocze!
OdpowiedzUsuńNie wiem, jaki jest sens tej reklamy... Kołowrotki?
OdpowiedzUsuńJa bym powiedział, raczej, że na dobrą PRZYNĘTĘ złapie się dobrą sztukę. Przekombinowali :-)
To zakrawa na wyższą logikę. Im dłużej to ogarniam, tym mniej ogarniam...
Usuń"Sprawdź swój kołowrotek"...
OdpowiedzUsuńNo dziadek Freud by się uśmiał :)
Niezła wędkarka - sprawdziłeś kołowrotek ?? :)))
OdpowiedzUsuńA pewnie, że sprawdziłem!
Usuń;-)
;D no pięknie, nawet w wędkowaniu teraz znajdą możliwość pokazania... hm... przynęt ;D
OdpowiedzUsuńKtoś tu ma talent do chwytliwych haseł, pozazdrościć... :D
OdpowiedzUsuńAuroro, z pewnością po filologii polskiej.
Usuńpzdr
Wędkarze - jak widać - biorą na żywca.
OdpowiedzUsuńBiorą, biorą...
Usuń;-)
Hahahahahah!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńTraktorzysta to mały pikuś, przy takim wędkarzu! ;D
OdpowiedzUsuńIgo, a spróbuj sobie wyobrazić kogoś, kto sam sobie przejechał po nodze.
Usuń;-)
zostaję wędkarzem
OdpowiedzUsuńTy też?
Usuń;-)