poniedziałek, 9 stycznia 2012

Zeszyt ćwiczeń z logiki. Część I. Strona 48.

TYLKO DLA DOROSŁYCH

Odpowiedz na pytanie, jak wygląda idealne miejsce do "najebania się" wg dwóch nastolatek opowiadających sobie na przystanku weekendowe przygody?

- Słuchaj! Taki syf! Tam się nawet najebać nie można było! Ale były dwa plusy. Dwa plusy były tego miejsca. Był kibel i było ciepło.

15 komentarzy:

  1. Sama nie wiem, czy bardziej jestem zniesmaczona, czy bardziej mi żal tych dziewczyn:(
    Chyba to drugie... Chyba:(

    OdpowiedzUsuń
  2. no wlasnie,ja tez nie wiem,czy sie usmiechnac,czy zasmucic...tez chyba to drugie wybiore:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Za mało danych.
    Z przesłanek wynika, że kibel i odpowiednia temperatura NIE SĄ WYSTARCZAJĄCYMI SKŁADNIKAMI DLA UCZYNIENIA MIEJSCA ODPOWIEDNIM DO NAJEBANIA SIĘ.

    Wynika mi z tego tylko, że młodzież zrobiła się wygodna. I że rzadko do kogo można z czystym sumieniem powiedzieć 'Młoda Damo" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewuchy te są tak oklęte, że aż żal słuchać. dzień w dzień w tym samym autobusie.

    Ja już nawet nie próbuję myśleć, że można coś zrobić w takich przypadkach. Po prostu takie owoce wydają kiepsko wychowujące domy i spaczone środowisko...

    Może to niezbyt pedagogiczne, ale to już przegrane sprawy.

    A mój komentarz? Zbyteczny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak niewiele potrzeba do szczęścia...

    OdpowiedzUsuń
  6. Brak mi słów, ale Desperate Househusband ujął mnie logiką.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dwie najważniejsze rzeczy dla dziewczyn... facet by sobie poradził bez tej pierwszej :}

    OdpowiedzUsuń
  8. Witamy. Informujemy, ze Twój blog został dodany do listy oczekujących na ocenę. Prosimy o umieszczenie na blogu odnośnika do naszej strony.

    Pozdrawiamy.
    www.blogowa-krytyka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Erjocie, chłopaki nawet na mrozi potrafią się rozgrzać przy pomocy płynów służących do najebania...

    OdpowiedzUsuń
  10. I dlatego miewam potrzebę getta...

    OdpowiedzUsuń
  11. Elu, tylko czy nas takie getto przypadkiem nie czeka? Gorsza sprawa, nie? Bo wydaje mi się coraz częściej, że podobnych "koleżanek i kolegów z przystanku" jest coraz więcej...

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.