piątek, 27 stycznia 2012

Urywki ostatniości VI

Wielkie sprawy, jakimi ostatnio się na blogu zajmowałem muszą w końcu ustąpić pod natłokiem bliższej rzeczywistości.

Co się działo? Otóż przyszło do mnie zamówione pióro. Niestety nie było opcji grawerunku, o którym wspominałem jakiś czas temu. Ale i bez tego pióro baaaardzo mi leży w dłoni - jest ciężkie, solidne i kresli stalówką F, czyli eteryczne kreseczki. Tłoczek, brązowy atrament.

Jestem wniebowzięty. Oto mój Duke Zebra



***
Coś ze zdrowiem się pogorszyło. Odzywają się stare wojenne rany (zaprzeszła operacja się przypomniała), więc w poniedziałek czekają mnie dwa sparingi z polską służbą zdrowia.

***
Synek będzie miał w następny piątek pierwszy przedszkolny balik. Balik tematyczny. PTAKI. Mile widziane jest przebrać się za skrzydlate stworzenie. No i mieliśmy zgryz - gdzie znaleźć coś, co będzie "w temacie" i co się spodoba młodemu.

Dziś jakimś cudem udało nam się zdybać kostium... papugi!

Gdy Tymek przejdzie pranie mózgu i zgodzi się w to ubrać, załączę fotkę.

***

Na dobranoc piosenka. Usłyszałem ją przypadkowo dłubiąc w sieci. PULP, Angole jakich mało. I kawałek, który kojarzy mi się z dansingiem, 1:30 nad ranem, tango-przytulango na pustawym parkiecie, kula dyskotekowa nad tańczącymi parami. Opary alkoholu, zamroczenie winem, potem niezgrabny jakiś, ale przynajmniej zabawny seks...



Co ja piszę?!

12 komentarzy:

  1. piekne pioro, nie to co jednorazowe plastiki.

    OdpowiedzUsuń
  2. o rany hahaaha tez Cie wzielo na wspomnienia:)))
    pioro fantastyczne,chyba Ci zazdroszcze,tez takie chce!;)
    a co do syna i papugi,usmialam sie,bo moj syn nawet po praniu mozgu by tego nie zalozyl:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pióro wyśmienite:)
    A ocja "potańcówki"....że tak powiem-"wymiata" :P;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Potańcówka"! Tego słowa mi brakło! Dzięki!

      Usuń
  4. Gratulacje z okazji kupna pięknego pióra! Ja mam klasycznego Watermana i uwielbiam nim pisać, chociaż rzadko mam okazję. Też brązowym tuszem, dzięki temu ma niepowtarzalny klimat dawnych czasów;-) Dziękuję za piosenkę, boska!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za to uznanie dla piosenki. Jest niesamowita... Od wczoraj jakieś 28 razy jej słuchałem.

      pzdr

      Usuń
  5. Moze podretuszowac papuge w kierunku pterodaktyla? Mnie tam na szczescie zadne nigthmary nie dotycza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie retusz polegać będzie na tym, że rękawy skrócimy.

      Reszta musi się uchować...

      Usuń
  6. Brązowy atrament to szczyt wyuzdania. Ale synkowi robić koło pióra?

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak z zupełnie innej beczki - widzę, że to już bardzo popularne (zerkam na Twój prawy pasek), więc się tym bardziej cieszę, że jestem pierwszy. zapraszam do zabawy: http://dhousehusband.blogspot.com/2012/01/moj-pierwszy-ancuszek-czyli-o-serialach.html

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.