piątek, 20 stycznia 2012

A na studniówce dzisiaj będę tańczyć tak...


Fragment XVII księgi przygód Tytusa, Romka i A'Tomka. 

PS

Wybaczcie ostatnie doły. Pisałem nieogolony...

9 komentarzy:

  1. Możesz też tańczyć wewnętrznie - jak Wojtek Mann. Czasem wspomina, że to jego ulubiona forma tańca :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś jak piosenka śpiewana bez śpiewania w którymś ze skeczy kabaretu Potem:D Czasem z mężem śpiewamy i nieźle nam wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. eee moze nie bedzie AZ tak zle:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty się nie tłumacz, tylko w tany leć :D i wypij za mnie, Panie Nauczycielu ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Młodzież czasami bywa litościwa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Będzie dobrze, tylko spróbuj zmienić trochę nastawienie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Doły mają to do siebie, że można i trzeba z nich wychodzić. Czego Ci serdecznie życzę (po dość długim okresie nieobecności u Ciebie).

    OdpowiedzUsuń
  8. Phazi, bracie, doły są po to, by wyczaić, jak bardzo "sinusoidalne" jest nasze życie...

    Wpadaj, drzwi zawsze otwarte.

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz rację. Niedogolenie może prowadzić do depresji. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.