czwartek, 26 stycznia 2012

Moje blogowe życie z ACTA...

...pewnie wyglądałoby tak:

- nie wstawiłbym (chyba) ANI JEDNEGO wiersza do działu "Wiersz na nowy tydzień",
- część recenzji z bloga "krytycznego" nie mogłaby zawierać cytatów z książek,
- zapomnijmy o bezkrytycznym wstawianiu okładek książek, płyt i fotek; mają (lub będą miały) właścicieli,
- nawet "mój" obrazek maszyny do pisania do kogoś należy.

Zostałby goły szablon.

Aha, może to mało istotne w obliczu dławienia wolności i majaczącego widma z Orwellowskiego koszmaru, ale z YouTube znikają kolejne Kreciki...


...cóż, on też ma pewnie swoich właścicieli...

14 komentarzy:

  1. tak, też o tym myślałam właśnie w związku z moiją nielotką i onbrazami z książek, okładkami itd. ale jak inaczej podzielić się tym, skoro nie ma np wznowienia wydań? że sobie ludzie pójdą do księgarni i kupią,a nawet jeśli nie kupią to obejrzą?

    podpisano u góry że wuszka jan, ale nie jan, tylko joanna przeciez ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiki, beznadzieja jak chuj. Czyli baaardzo duża beznadzieja. Przepraszam za łacinę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wuszko, to jest własnie to. Za chwilę (to jeszcze nie dziś i nie jutro, ale...) okaże się, że WSZYSTKO można zastrzec, a nam zostaną same wersje "demo" kultury.

    Pamiętam, jak byłem na studiach i dowiedziałem się, że Disney całkowicie zastrzegł sobie prawa do Kubusia Puchatka i od tego momentu NIKT bez zgody Disneya nie może na przykład wystawić Puchatka na scenie...

    Groza.

    To czeka pewnie większość dzieł, które są ludziom bliskie lub mobilizują do myślenia.

    PS

    Chyba schowam gdzieś mój "Rok 1984." Tak na wszelki wypadek...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bosy, podobno w Poznaniu się działo. A podobno się wybierałeś (o ile dobrze zrozumiałem). Rzucałeś kamieniami? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybierałem się, ale jako dzieciaty rewolucjonista (wiem, żenada) musiałem powalczyć o spokój z dwójką potworków. Mam nadzieję, że to nie ostatni protest.

      Usuń
  5. P.S. Nie został by goły szablon. Został by TEKST. Czuli to, o co chodzi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca, bo przecież chętnie dzielę się z Wami tym, co mnie inspiruje lub po prostu rusza - wizualnie, dźwiękowo itd. Ileż to razy obrazek pomagał mi coś lepiej oddać...

      Czuję, że jakaś grubsza macha się kroi.

      Usuń
  6. Kuźde, przecież Krecik to wspólne dobro całej ludzkości! Jak powietrze, trawa, słońce ... ech...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja myślę, że nie będzie aż tak dramatycznie, ale kierunek jest zły, więc ACTA należy tępić ogniem i żelazem. Tu może się przydać niechęć polityków do wkurzania wyborców - mało kto zagłosuje za ratyfikacją w sejmie, bo po co się narażać. Problem w tym, że za jakiś czas fala podniecenia opadnie i ratyfikacja może się dokonać po cichu. Czuwaj!

    OdpowiedzUsuń
  8. Na co oni liczą? Pytanie jest retoryczne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bedzie strasznie. pozostanie nam nasze słowo pisane. nasze i gołe

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.