wtorek, 6 grudnia 2011

Wiersz na nowy tydzień XIX

Dziś otrzymałem sms - "Czy chcesz dostawać na swój telefon najnowsze newsy? Świat, Europa, Polska. Polityka, gospodarka, sport. Sensacje, ciekawostki, plotki."

Nie chciałem jakoś, by telefon rozładowały mi spływające kaskadami "njusy." Może dziwny jestem, ale odparłem ten wściekły atak reklamowy i skasowałem wiadomość.

A przy okazji przypomniał mi się taki wiersz Antoniego Słonimskiego z roku 1935. Wiersz zaiste proroczy.




DOKUMENT EPOKI


W puszce z ołowiu zostaną konserwy.
Śliska błona filmowa. Dziennik Dziennik Paramountu.
Skok z piętnastego piętra. Nowy tank. Manewry.
Prawdziwy trup Chińczyka z mandżurskiego frontu.


Hopsa. Hockey na lodzie Berlin - Manitoba;
Druciana maska bramkarza base-ballu.
Pogrzeb królowej Pipy i dworska żałoba.
"Romani" - ryczy tłusty facet z Capitolu.


Girlsy z białym niedźwiedziem tańczą na Alasce.
Mister Dupson przeskoczył przez pięć beczek z winem.
Cała rodzina, nawet niania w masce.
Trzyletni chłopczyk - a już z karabinem.


Nowy pancernik wypływa ze skoczni.
Zboże się pali, kawa w morze leci.
W przyszłości, gdy się taki obraz uwidoczni,
Bardzo proszę pamiętać, że jak byłem przeciw.


PS

Ja też przeciw,  jakby co...

1 komentarz:

  1. reklama niestety wszechobecna jest i wszechogarniająca...i mówię to pomimo tego, że sama się tą branżą "param":/

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.