sobota, 3 grudnia 2011

Majty z przekazem


Obawiam się, że ten szlachetny przekaz będzie miał jednak ograniczone pole rażenia, jeżeli właścicielka bielizny nie będzie eksponować tyłka wszem i wobec...

6 komentarzy:

  1. Przekaz świetny i dostępny dla wszystkich, póki majty są eksponowane na wystawie sklepowej. Cóż wszystkie przekazy kiedyś bledną w zderzeniu z rzeczywistością, zatem póki można podziwiać bez dostania w zęby od ewentualnego męża to proponuję korzystać:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bledną, bo prać trzeba, prawda?

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  3. Wystarczy ze wypnie sie rano majtami do meza,a ten na reszte dnia bedzie o tym pamietal:))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wypadałoby Tomku uprać;) Hehe:-) Póki jednak wiszą w witrynie sklepowej są "bezpieczne";)))
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się podobają ;-)
    Nie żeby się chwalić przed innymi, tylko właśnie żeby jemu przypominać jakim jest szczęściarzem ;-P

    OdpowiedzUsuń
  6. Najważniejsze, żeby do męża dotarło :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.