niedziela, 31 lipca 2011

Miedziane gody

Dziś rocznica ślubu. Siódma. Miedziana... eeee...nie brzmi zbyt dostojnie, co?

Ale ładniej za to brzmi piosenka, przy której tańczyliśmy pierwszy taniec na przyjęciu. Uczyliśmy się choreografii na trawniku za domem, wymyślaliśmy najprostsze z możliwych figur, by się nie pogubić i jakoś to poszło...

Nawet się za bardzo nie deptaliśmy po nogach.




A wczoraj na spacerze z Synkiem i Córą mijamy restaurację, w której siedem lat temu przyjmowaliśmy gości.
Było jakieś weselicho. Para młoda akurat tańczyła.

- Po tych wszystkich "You can dance'ach" i "Tańcach z gwiazdami" oczekiwania gości są pewnie większe - mówi Żona -  dziś nasza amatorszczyzna by nie przeszła...


PS - nowa recenzja na Instrumentach samotności.

22 komentarze:

  1. Gratulacje!!! :) Jakieś plany na świętowanie? :P

    A miedziany... modny kolor ostatnio ;)

    P.S. Bosy Antku ;) szczególnie te se ;D jak se człowiek... ;) miałeś weekend zaplanowany czy spontaniczny? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak...

    Widziałam fragment filmu z jakiegoś wesela, które odbyło się bodaj w ubiegłym roku, może dwa lata temu. Państwo młodzi przygotowali bogaty program artystyczny dla gości. Wręczali gościom zapalone świeczki i przy zgaszonym świetle odbyło się coś na kształt wieczorka recytatorskiego z miłością w roli głównej. Śpiewali - panna młoda co innego, pan młody co innego - do mikrofonu z akompaniamentem weselnej orkiestry. I tańczyli na drewnianej scenie według specjalnej choreografii przygotowywanej ponoć wiele czasu wcześniej.

    To samo wtedy pomyślałam, przypomniawszy sobie nasze wesele sprzed 12 lat i przygotowany trochę wcześniej koślawy krok niby-tańca: nasza amatorszczyzna dziś by nie przeszła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. gratulacje dla Was i kolejnych pieknych rocznic!
    A piosenka bardzo ladna.
    Gdy ja wychodzilam za maz daawno daaawno temu:) -kiedy jeszcze zyly dinozaury itd...nikt sie nie uczyl wczesniej,nie bylo zadnej choreografii,na zywiol;)
    a swoja droga ciekawe co moje dzieci,albo Twoje kiedys wymysla :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miedziana? Super! Nie brzmi tak banalnie jak złota ;-) albo choćby srebrna ;-P a i pewno Wasza amatorszczyzna też była ciekawsza, niż to, co już widzieliśmy w TVN :))

    OdpowiedzUsuń
  5. miedziany, to ładny przymiotnik. jest taki zbiór baśni - miedziana lampa. śliczny związek wyrazów

    OdpowiedzUsuń
  6. Mała Mi,

    plany mamy jak zawsze...
    związane z pogodą. A ta nie zaskakuje - pada i pada

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. O samym świętowaniu osobny wpis, bo się nalezy...

    Wuszko, za rok jest BLASZANA rocznica... mniej fajnie, co?

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  8. Auroro, ja też mam taką nadzieję...

    OdpowiedzUsuń
  9. Emocjo, nasze dzieci może będą się w związki poligamiczne łączyć i pogo na otwarcie wesela uskuteczniać?

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  10. Something, ja byłem na weselu, gdzie tort wprowadzali kelnerzy przebraniu za włoską mafię... no, powiedzmy, niby włoską...

    Trochę miałko to wyszło...

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję!
    "Szmata czasu", jakby powiedział Tygrysek.
    Dziesiąta nieoficjalnie zostala nazwana przez mojego męża "azbestowymi godami" ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. A my już niedługo będziemy 'pełnoletni':)
    Najlepsze życzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję. My jesteśmy bawełniani:) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Najlepsze życzenia. Piosenka fajowa, choreografia też zapewne taka była.
    My w tym roku będziemy z kości słoniowej :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurcze, a u mnie za rok porcelanowe...:-) Niby szmat czasu, a jakoś tak krucho brzmi. :-)

    Bosy - życzę Wam i Sobie brylantowych godów. Medycyna czyni cuda, więc może dociągniemy!

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratulacje wielkie!!!!!!! ja już po trzynastej.....trzynasta się jakoś nazywa????:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Jesli padało, to w sam raz na rocznicę przy świeczuszkach i w cieple domu :)


    P.S. Bosy Antku ;) bardzo dobrze dobrane proporcje miłych chwil proponujesz :) a z tym okresem... to cóż... jakiś taki mały fetysz chyba ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Mała Mi - i jeszcze w towarzystwie dwóch upiorków, które ostatnio coś smętnie sypiają.

    pzdr ciepło

    OdpowiedzUsuń
  19. Romo, ładnie metaforą błysnąłeś.

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  20. I. Bo - 13 to jest coś pomiędzy jedwabną a kryształową.

    Jednym słowem - bardzo elitarna.

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Doro, azbestowe gody mnie rozwaliły. To jest naprawdę coś!

    OdpowiedzUsuń
  22. Złotych godów życzę.
    Trochę spóźnione życzenia, ale miałam awarię sprzętu i nie mogłam komentować.
    Evik

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, Twoje słowa trzymają ten blog przy życiu.